Jak ja czytam to forum to wiele zrozumiałem.Mimo wszystko wydaje mi sie ze Dejzi nie ejst przestraszona, ponieważ ona jak kogoś widzi biegnie skacze do niego lize po twarzy cieszy sie.Ona tak jakby bała sie jak cos zbroiła.Wtedy robi sie bardzo posluszna milutka - to jest sygnał, że musze sprawdzić teren pod stołemUwielbia spać u mnie na kolanach, przytula sie.Na SPACERKU ładnie sie załatwia natomiast ma problem z kupą zrobic kolo domu(dom 1rodzinyy)Doszłem do wniosku ze będe musiał brać ją na spacery-tego naprawde bardzo nie lubi!Niewiem czemu.Tam nigdy nie dostaje klapsa chodzimy tymi samymi sciezkami.Dziękuje wam za rady.A z tym kladzeniem sie na plecy to ona często tak śpi:lol:poporstu kładzie sie daje łapki na pościel i dowidzenia :).Nie po klapsach albo po mowieniu nauczyłem Deizi nie stawać na krzesła stawać na stol gdy my jemy obiad.Przy tym nie uzylem ani 1 klapsaa a sztuke tą szybko pojela.Zawsze dostaje obiadek przed nami.Mam jeszcze pytanie-wiadome ze karmy nie są całkiem zdorwe dla psów.Czy one mogą jeść taki obiadek jak my tylko w stosownych ilościach??Ona uwielbia kiszke a np. pedigree to nie za bardzo.Lubi również jedzienie Darling dla psów.ALe nei zawsze to jej daje.Dostaje taki jakby nasz obiadek.Czy moze takie cos sie jeść?