Dzień dobry!
Chesterek zdaje raport z nowości.
Ze zdrowiem wszystko w porządku. Poza rutynowymi badaniami krwi nic szczególnego się ostatnio nie działo. Piesek jest zdrowy, zadowolony i powoli przyzwyczaja się do mycia zębów, chociaż nie ukrywam, że bywa z tym ciężko. Za to fantastycznie przyswoił kąpiele. Możemy go bez problemu umyć, wyczesać i wysuszyć suszarką, z czego jesteśmy bardzo dumni.
Zauważalnie wzrosła jego pewność siebie. Stał się odważniejszy i coraz mniej rzeczy go stresuje. Ostatnio jest też bardzo zajęty, bo kupiliśmy ogródek działkowy, a Chester oczywiście pilnuje, żebyśmy sumiennie pracowali i żeby warzywa dobrze rosły. Leżenie na trawie i obserwowanie wszystkiego to przecież poważne zajęcie.
W tym roku zaczynamy też trenować jazdę z przyczepką rowerową, żeby móc bezpiecznie podróżować z Chesterkiem na dwóch kółkach. Samochód ma opanowany do perfekcji, ale marzy nam się, żeby pojechać gdzieś rowerami, a potem wybrać się z nim na fajny spacer. Przyczepka wydaje się świetnym i bezpiecznym rozwiązaniem, zwłaszcza że Chester dobrze radzi sobie z klatką kennelową, więc liczę, że przyczepka nie będzie problemem.
Planujemy również zabrać Chesterka w przyszłym roku na urlop do Włoch, więc trzymajcie za niego kciuki. Będzie miał tam sporo do wąchania, bo w końcu włoskie zapachy to coś wyjątkowego. Jeśli macie jakieś sprawdzone rady dotyczące podróżowania z psem, chętnie je przyjmę. Już teraz sprawdzam, co powinna zawierać pieskowa apteczka i jakie są wymogi prawne, na przykład psi paszport.
W przyszłym tygodniu planujemy także zabrać Chesterka na wycieczkę na Skrzyczne, więc możecie trzymać kciuki za ładną pogodę. To będzie nasza pierwsza górska przygoda i mamy nadzieję, że Chesterek będzie się świetnie bawił.
Mam nadzieję, że nie przeszkadza Wam, że dzielę się tymi wieściami, ale wydaje mi się, że to dobry sposób, żeby podziękować za pracę, jaką włożyliście w to, by Chester mógł do nas trafić, i za wszystko, co robicie dla ratowania zwierząt.