Podnoszę temacik ;) Koteczku do góry :)
Sama miałam srebrna tzn szaro bura koteczke ... przytulaśna nawet aportowała :hyhy: różowa kredką :) a jednocześnie bya z niej łajza .. ale cóż wszystko ma swój koniec zyła dwalatka..najpierw przejechano pod domem(jej brat zostal tam,gdzie się urodił czyli u moich sąsiadów) byli identyczni bałam się ,ze to ona Ale jak zawołałam Kicia przychdzila jak piesek biegała i miauczała :( Uhh^:( Zaszła w ciąże ... uciekała pewnie przed psme bo sobie ogon naderwała spadła z drzewa odeszly jej wody kciaczki zdechy jej w brzuszku..gniły :( NIejadła nic od kilk dni poszliśmy do weta opowiedzieiśmy ze nic nie je a ten debil dał jej tabletki na poronienie :[ I kazał przyjść za dwa dni jak nie poron mama poszła za dwa dni a on stwierdił ,ze Kicua nieprzezyje operacji i .. :( Dzwonilamjak wracalam z wycieczki powiedziała,że kicia żyje i poroniła że ny 5 burasków urodziła :( Jak wróciłam tylko ryczałam .. ehh :( :( Wzielabym ja ale mam SH/AM a on kotków nienawidzi :( Mój pies tez jest jak pitbull po przejsciach i nielepiej by zrobił z ta kotką :(
Przepraszam,że nie na temat ale musiałam :(
W góre koteczku na pierwszą strone ! :)