Jump to content
Dogomania

alva

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

alva's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. alva

    Pekinczyk:)

    [LEFT]Moja mama ma 2 sztuki takich podbnych do tego w moim profilu. Ten piesek z profilu akurat odszedl pare dni tem. Opiekuj sie pieskiem i nie pozwalaj mu na zbedne bieganie po schodach badz skakanie )pekinczyki bardzo lubia wylegiwac sie na stole jak nikt nie wiedzi, niestety to troche wysoko jak na skakanie.[/LEFT]
  2. No w sumie to weterynarz nie dokonczyl zabiegu. Od poczatku to wogole nie chcial operowac, i nie dawal wiele szans. Podczas wstrzykiwania tego kontrastu zobaczyli, ze dalej sie nie da, czyli uszkodzenie bylo za duze i krew byla w rdzeniu, wiec zadzwonili do mamy i to ona podjela decyzje, zeby przerwali. Fryga nie obudzila sie juz wiecej, odeszla po paru godzinach. Wiec ciezko jest mi ocenic weterynarza, ale zla jestem na niego, ze tak dlugo czekal (2 dni), moze gdyby operowal od razu.... Fryga to ten piesek na zdjeciu w moim profilu, byla najmlodsza z trojki pieskow (niecale 3 lata), ona akurat byla ulubienica wszystkich. Mialam ja do siebie zabrac a tutaj juz ktos inny zdazyl.:-(
  3. Ja tylko chcialam powiedziec, ze nauczona doswiadczniem, mysle, z etaks ma racje, skoro porazone sa tylnie lapy to cos sie dzieje w kregoslupie. Piesek mojej mamy kilka miesiecy temu zaczal dziwnie chodzic, tak jakos jakby zesztywnialy jej lapy. Myslelismy, ze to po wczesniejszej operacji, ale tak naprawde to byl to pierwszy objaw, ze cos jest nie tak z kregoslupe. Teraz niestety juz za pozno, bo sunia odeszla w piatek, miala zwapniale kregi, wyskoczyl jej dysk, jak sie posliznela i uszkodzil jej rdzen kregowy. Moja rada, zmus lekarza, zeby przeswietlil jej kregoslup.
  4. No wiec juz po wszystkim...... niestety, to byl ciezki weekend, piesek nieobudzil sie z narkozy. Teraz juz wiem co jej bylo, ale co to pomoze.... Wiec miala zwapniale kregi, pomimo, ze mloda, kiedy sie posliznela, wyskoczyl jej dysk i uszkodzil rdzen. Kiedy weterynarz wstrzykiwall jej kontrast, okazalo sie, ze dysk uszkodzil rowniez jakies naczynko krwionosne i krew dostala sie do rdzenia. Zadzownil w srodku operacji, zeby powiedziec, ze nie ma sensu operowac, sunia odeszla pare godzin potem, nie obudzila sie z narkozy.
  5. Czy ktos sie orientuje ile taka operacja kosztuje? Bo mama powiedziala tylko, ze "chyba duzo"
  6. Mysle taks ze masz racje i ze to jest dysk, mama cos o dysku mowila, ale mowila tak chaotycznie ze sie nie dalo zrozumiec. Tez sobie pomyslalam, ze rdzenia nie da sie zreperowac i podejrzewam, ze wyskoczyl jej dysk i moze uciska ten rdzen czy cos takiego, kurcze ja sie kompletnie nie znam. Ale z tego co zrozumialam to jest 20% szans ze da sie cos z tm zrobic. Ten kto ja operowal zrobil zdaje sie ponad 20 takich operacji, nie wiem czy to duzo czy malo, ale nie ma czasu na sprawdzanie bo musza operowac dzisiaj (lekarz powiedzial, ze trzeba to zrobic wciagu 3 dni). Podobno ta operacja bedzie bardzo dlugo trwala.
  7. No kurcze ja sama juz nie wiem. Nie ma mnie tam obok psa, bo mieszkam daleko, normalna rozmowa z mama wczoraj nie byla mozliwa, plakala i krzyczala na zmiane. Wiem tylko, ze pies jest sparalizowany, prawdopodobnie skoczyla z krzesla albo schodow. Lekarz powiedzial, ze beda jej wstrzykiwac cos w ten rdzen i ze ta substancja powoduje ze wlokna sie ze soba lacza, ale jest bardzo droga. Bede probowala czegos wiecej sie dowiedziec od mamy, ale w tej chwili nawet zadzwonic do niej nie moge :-( .
  8. Boze jak ja ci wspolczuje, siedzie i placze jak czytam ten watek. Mnie chyba tez to czeka, jutro sie okaze.......
  9. Pomocy, czy ktos cos takiego przezyl? wiec szukam po necie, zeby znalezc jakies przypadki gdzie piesek wyzdrowial, ale bez rezultatu. Wczoraj suczka mojej mamy, pekinczyk, nagle padla bez ruchu. Mama pobiegla z nia do weterynarza, ktory powiedzial, ze trzeba ja uspic,jest zupelnie sparalizowana, uszkodzony jest rdzen kregowy. Ale mama kazala mu robic co sie da, wiec on jej powiedzial, ze jest jakis experymetalny zabieg, wstrzykuja cos tak ze rdzen sie zrasta i ze on robil takie operacje i jest 20% szans ze pies przezyje. Dzisiaj o 19:00 beda go operowac, nawet nie wiem ile to kosztuje,ale chyba duzo, ale nie ma znaczenia, pieniadze mozna pozyczyc, ale czy ktos cos wie o takich operacjach? Piesek bardzo w tej chwili cierpi, ja juz sama nie wiem, moze powinni ja uspic, zeby sie tak nie nacierpiala, to jest podobno niewyobrazalny bol. Piesek nie ma czucia w lapach, siusia na siebie i trzeba z niej wyciskac mocz. Ten weterynarz powiedzial, ze operowal wczesniej i ze 2 psy udalo mu sie uratowac tak ze teraz biegaja jak wczesniej. Suczka ma tylko 3 lata, ale juz jest powielu przejsciach. W lecie miala miala skret jelit i musieli ja operowac, wlasnie rana jej sie zagoila, noa teraz to, ten piesek tak sie wycierpial juz w swoim zyciu...
  10. Hej, ja mampodobny ale wiekszy problem, ale z pekinczykiem. Wczoraj padla i juz wiecje nie wstala,ma uszkodzony rdzen kregowy i jest sparalizowana. Weterynarza chcial ja uspic,ale mama nie dala (to jej pies) i dzisiaj o 19:00 beda operowac. Podobno jest jakis zabieg, ze wstrzykuja cos w rdzen i jest 20% szans na wyleczenie. Robi to tylko jedno miejsce w Polsce, w W-wie, i jedna z osob tam wczesniej pracujacych bedzie operowala. Strasznie sie martwie. Czy ktos z was slyszal o takich przypadkach? Czy to mozliwe, ze piesek wydrowieje? W tej chwili zupelnie nie ma czucia w lapach, siusiana siiebie i bardoz cierpi....
×
×
  • Create New...