Pomocy, czy ktos cos takiego przezyl?
wiec szukam po necie, zeby znalezc jakies przypadki gdzie piesek wyzdrowial, ale bez rezultatu. Wczoraj suczka mojej mamy, pekinczyk, nagle padla bez ruchu. Mama pobiegla z nia do weterynarza, ktory powiedzial, ze trzeba ja uspic,jest zupelnie sparalizowana, uszkodzony jest rdzen kregowy. Ale mama kazala mu robic co sie da, wiec on jej powiedzial, ze jest jakis experymetalny zabieg, wstrzykuja cos tak ze rdzen sie zrasta i ze on robil takie operacje i jest 20% szans ze pies przezyje. Dzisiaj o 19:00 beda go operowac, nawet nie wiem ile to kosztuje,ale chyba duzo, ale nie ma znaczenia, pieniadze mozna pozyczyc, ale czy ktos cos wie o takich operacjach?
Piesek bardzo w tej chwili cierpi, ja juz sama nie wiem, moze powinni ja uspic, zeby sie tak nie nacierpiala, to jest podobno niewyobrazalny bol.
Piesek nie ma czucia w lapach, siusia na siebie i trzeba z niej wyciskac mocz. Ten weterynarz powiedzial, ze operowal wczesniej i ze 2 psy udalo mu sie uratowac tak ze teraz biegaja jak wczesniej. Suczka ma tylko 3 lata, ale juz jest powielu przejsciach. W lecie miala miala skret jelit i musieli ja operowac, wlasnie rana jej sie zagoila, noa teraz to, ten piesek tak sie wycierpial juz w swoim zyciu...