Mój pierwszy pościk i wtakim niewdzięcznym temacie :).
Ja zmoim Nikosiem am taki problem, że jak jest na smyczy to szczeka na inne psy i się rzuca. jest to pies w typie beagle, i robi to z frustracji, że pańcia nie zawsze chce go spuścić i pozolić mu się bawić. No więc jak ide na spacerze i widze psa, którego nie znamy to go zpainam i zazwyczaj staram się iść na drugą stronę i zając psa np. uczeniem komend.
Ale niestety niektórzy ludzie nie myślą i wczoraj ide sobie a z naprzeciwka idzie facet z psem w typie owczarka bez smyczy. Ja Nikosia na smycz i na drugą stronę, na co pan też na drugą stronę i idzie do mnie. Mówie, że poco podchodzi specjalnie jak widzi, że psa szkole, a on do mnie, że tego nie ma co szkolić, bo beagle są głupie, a pozatym jego pies się z beagle jeszcze nie bawił i chce sprawdzić jego reakcje. Reakcja była taka, że pies się najeżył i rzucił, niestey musiałam go potraktowac noga , bo pan sobie tylko stał i patrzał. A potem mi strażą miejską groził, że mam głupiego agresywnego psa. Idiota jeden :angryy: . Cały czas się we mnie jeszcze gotuje. Wrrrr...