Witam! To u mnie jest Pyszczek w DT.Dziękuję wszystkim, którzy pamiętają o Pyszczku i pomagają mu się przebić na pierwszą stronę. Moim zdaniem, on wygląda jak corgi cardigan (taki nieduży pasterski piesek zaganiający) z domieszką jamnika. Z powodu jamniczych genów zaciekle rozkopuje kretowiska, mysie nory i swój wybieg, a zagania wszystko co się da: sarny, zające, malamuty, a dzisiaj nawet śmigłowiec przelatujący nad moim terenem. To zdecydowanie piesek dla bardzo aktywnej osoby. A jaki wygodny i poręczny w transporcie- taki nieduży... Zmieści się nawet do plecaka. Od niedawna ma koleżankę- też na DT, suczkę Bryzę z Krzyczek. Wspiera ją psychicznie, bo jest bardzo nieśmiała. Od kiedy się pojawiła, poczuł się niezwykle ważny. Nawet rzucił wyzwanie samcowi alfa mojej malamuciej sfory. Na szczęście pomiędzy nimi znajdowała się siatka wybiegu. Chyba nie uda mi się zrobić wspólnej sesji zdjęciowej Bryzy i Pyszczka, ponieważ gdy do nich wchodzę, przerywają zabawę i oblegają mnie z nadzieją, że wyjdziemy na spacer, pobawimy się piłką, albo że będą smakołyki za siadanie i inne fajne ćwiczenia. Mimo że nie narzeka na brak rozrywek, wciąż czeka na własny, prawdziwy dom. Ostatnio, gdy ktoś nowy wchodzi na mój teren, Pyszczek mniej szczeka i patrzy z nadzieją, bo może ta osoba przyszła właśnie po niego...