Jump to content
Dogomania

Alusia3

Members
  • Posts

    60
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alusia3

  1. [quote name='ramzes']No faktycznie skoro robisz sobie sprzęt z podręczników dla majsterkowiczów to może od razu zbuduj szubienicę z zapadnią?:lol:[/QUOTE] Nie dośc ze jestes arogantem, to jeszcze brak ci inteligecji. Ten poradnik majsterkowicza to aluzja. Zakanczam z tobą debaty,bo nie jestes partnerem do dyskusji.
  2. I ja na osobę co skończyła "super" wielotygodniowy kurs powinnaś wiedzieć, że powinno stosować się profesjonalny sprzęt przeznaczony specjalnie do groomingu. Z całą pewnością nie jest to stół obity ceratą. A już na pewno nie podwiesza się psów pod sufitem. Mimo wszystko życzę powodzenia. Poza agresja nic więcej,a gdyby Ci to interesowało ,ów slół z ceraty to stól do zabiegów weterynaryjnych. Pracuje na stołach z podnosnikiem elektrycznym . Co do podwieszania psów pod sufitem. Kiepskim jestes specjalistą , skoro to tak według Ciebie wyglada. Zamiast atakowac innych zajrzyj do podręcznika majsterkowicza a doweisz się jak to dziala. :p
  3. Witam Kursik robiłam w Katowicach u Państwa Widerów, na ul. Brynowskiej . Na dzień dzisiejszy czyli niespełan dwa miesiące mialam okolo 50 klientów. Na kursie bylam razem z dziewczyną z Gogolina k. Opola ona miała około 20. Gdybys chciala zasięgnąc dalszych informacj na temat kursu zapraszam na gg 3435023 ( pisz nawet jak jestem niedostępna, jesli będe mogala zaraz sie odezwe )
  4. brak reklamy
  5. Mój salonik działa od 18.10.2006. I chce sie pochwalic ze idzie całkiem niezle jak na niecałe dwa miesiące działania:p . Co do reklamy . Poczta pantoflowa jest najlepszą reklamą . oczywiście aby skutkowała , jakośc usług musi byc najlepsza. Moje miasto ma 180 tys mieszkanców i jestem trzecim fryzjerem, aczkolwiek jedynym ktory ma salonik. Jedna z Pań strzyze na zapleczu sklepu zoologicznego , druga ma zakład - niezbyt on gustowny. Uwazam że kluczem do sukcesu jest - fach w ręku- czyli pożadny kurs, i porządny zadbany salonik. Istotną sprawą jest także to aby nie wyganiać własciciela zwierzecia. Obydwie te Panie nie zgadzają sie na obecnośc właścicela w czasie zabiegów. U mnie właściciciel dostaje kawe albo herbatkę , gazetkę do poczytania i możliwośc obserwowania wszystkiego co się robi przy jego pupilu. Co do kursu. Nie pakujcie pieniędzy w tygodniowe kursy. Bo nic z nich nie wyniesiecie. Ja miałam kurs 1,5 miesięczny przez 6 dni w tygodniu po 12 godzin,i z przyjemnością stwierdzam że umiem to robić i wychodzi to ładniutko. Pozdr.
×
×
  • Create New...