Strasznie dawno nie było mnie na dogo a co za tym idzie i u Brinki .
Trzymam kciuki za jej zdrowie i jak najdłuższe życie.
Staruszka ma wielkie szczęście ,że jest z Wami !
Spokojnego roku życzę Wam, Brince i wszystkim Waszym zwierzom!
Przyszłam powiedzieć Brince dobranoc :)
Świetnie ,że Brina "odpuściła" psiakom .
Jeśli chodzi o szczepienia to są dwie szkoły -mój wet. mówi żeby szczepić i naszą 11-to latkę szczepimy.Ale ona ma też nieznaną "przeszłość szczepienną" .
Ale dawno mnie tu nie było :oops:
To dobrze,że Brinka nie boi się petard -nasza w Sylwestra nie da się wyciągnąć z domu:shake: i ostatnie sikanie jest ok. 14ej :roll:
A północ spędzamy razem na jej dywaniku ;)
Witam Brinkę wieczorem :) Ale o tej porze to ona już pewnie śpi :razz:
Czytam i widzę ,że panna już zadomowiona na amen :)
Oj będzie płacz jak przyjdzie się rozstawać .