Z posta, który zacytowałam wcześniej, nic takiego nie wynika - poza Twoimi pretensjami do świata, że ludzie wychodzą na spacer z cieknącymi sukami.
Chyba mieszkam w dziwnym mieście, bo psy (samce) mam od ponad 20 lat, suk dookoła pełno, a takich historii w swojej karierze nie mam...