A mój pudelek chodzi ze mną krok w krok, kiedy ktoś ma do mnie złe nastawienie to czasami warczy na niego ;)
Bardzo lubi się przytulać ale nie za często, liże po twarzy... No i kiedyś tak się ucieszył że wróciłam już ze szkoły że zrobił skok jak w matriksie i przez pare minut piszczał bo uderzył się głową o podłogę.
Ogólnie jest najukochańszy na świecie :*