Jump to content
Dogomania

ElizaBednarz

New members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ElizaBednarz

  1. Niestety, mieszkam nad morzem Ale dzisiaj zrezygnowaliśmy z szarpanych zabawek, pies dużo węszy i w tym kierunku właśnie ruszyliśmy z zabawą i rzeczywiscie jest duży postęp na zewnątrz, bo w domu od razu był cudowny Jeszcze raz bardzo dziękuję
  2. Dziękuję za pomoc i podpowiedź. Skorzystam
  3. Witajcie, potrzebuję wsparcia. Od tygodnia jest z naszą rodziną (rodzice plus 10latka) prawie 3 miesięczny pudel miniaturowy samiec. Pies jest kochany. W domu cudowny. Ma klatkę kennelową i dobrze z nią współpracujemy. Nie niszczy mebli ani żadnych przedmiotów , od 2 doby u nas wychodzi za potrzebą na dwór - póki co zawsze jest z nim ktoś w domu. W nocy często trzyma aż do 5 rano, czasem zdarza mu się siusiu, ale wyłącznie na matę treningową. Grzecznie leży, gdy my jemy. Nie żebrze za jedzeniem. Ładnie je swoje karmy itp. Chętniej od jedzenia z miski woli zabawki węchowe - ma kilka rozmaitych i wybiera je zamiast miski. Bez większego skomplrnia itp zostaje sam w pokoju i czeka na kogoś z nas. Nie budzi nikogo w nocy, nie zaczepia. Nie wskakuje na łóżko. Ogromna z niego przytulanka. Nawet swoje gryzaki (bardzo je lubi) często wciąga na kolana człowieka, gdy siedzimy na podłodze i gryzie gryzaki będąc na człowieku. W domu nie skacze na nikogo, nie gryzie nikogo - no jest cudowny. W domu ładnie trenuje chodzenie, siad, leżeć oraz "zostaw" z karmą w dłoni - zamykamy i mówimy zostaw - nagradzamy, gdy nad sobą zapanuje. Problem pojawia się, gdy wychodzimy z nim na zewnątrz - mamy swój ogród. Czeka na ostatnie szczepienie i wówczas zaczniemy wychodzić poza ogród. Teraz tylko w ogrodzie. Kupiliśmy zabawki do gryzienia i szarpania osobno na dwór i staramy się aktywnie spędzać z nim czas na zewnątrz, w domu trenujemy bardziej intelektualnie. No i na zewnątrz załatwia potrzebę, trochę węszy, chwilę bawi się zabawkami, ale szybko się rozkojarza i nadmiernie angażuje się w atakowanie butów i dolnej części kurtki - zazwyczaj córki. Nawet zabawką czy smaczkiem nie można go odwołać. Dziwi mnie zmiana w nim poza domem, bo to bardzo dobry i czuły piesek. Nie chciałabym go zbyt karać itp. Myślę, że nie rozumiem czynnika, który go do tego prowokuje. Więc proszę o radę, co z tym mogę próbować robić.
×
×
  • Create New...