Już dawno nas tu nie było. Gdyby ktoś tu przypadkiem zbłądził, to spieszę donieść, że Kajtuś nadal jest cenionym członkiem naszego domostwa. Kiedy ostatnio pani weterynarz zdejmowała mu kamień z ząbków (to jeden z niewielu psów, które otwierają pysk i dają sobie zrywać kamień bez protestu), to powiedziała coś, co mnie bardzo oburzyło ... powiedziała, że Kajtuś "ma już swoje lata; tak z 10 lat to już będzie miał" Jak, to? nasz słodki, malutki Kajtuś? Dopiero po chwili policzyłam, że rzeczywiście już niedługo minie 6 lat z Kajtusiem, a przecież nie był dzieckiem, kiedy do nas trafił. Kajtuś nadał jest samą radością, zawsze zadowolony i zawsze gotów do kontaktu i zabawy.
Kajtuś pozdrawia cioteczki :loveu: