Jump to content
Dogomania

fallout_toy

New members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fallout_toy

  1. Zaczeliśmy dziś szkolenie komendy "na miejsce" wg filmiku trenera John Dog: Jak nauczyć psa reagowania na komendę NA MIEJSCE - TRENING PSA - John Dog (youtube.com) Mam nadzieję, że to dobry trener... Jesteśmy na etapie 5 - odprowadzanie psa na komendę słowną. Psica właściwie od razu łapała wszystko czego od niej wymagaliśmy, na koniec łącznie ze zwalnianiem z posłania na komendę "koniec". Uczyliśmy się ponad godzinę, po dwugodzinnym spacerze (było aportowanie patyka), pies chciał więcej, ale ja spanikowałem, że się "przeje". Jak długo może trwać taka sesja treningu z przysmakami? Ponieważ to była nasza pierwsza sesja, szkolił sie i pies i my to przysmak obowiązywał po każdym dobrze wykonanym poleceniu. Rozumiem, że na kolejnych można mieszać nagrodę słowną, jak pochwała naprzemiennie z nagradzaniem przysmakami? Jako przysmaki mamy sznaczki kupione w maxizoo opisane jako przysmaki treningowe.
  2. Dziękuję bardzo za obie odpowiedzi. Odpowiadając bou: Nie jestem pewien czy pies wybrał sobie któreś z nas na ulubieńca. Reaguje na nas podobnie. Natomiast aktualnie stara się wejść do łóżka głównie od strony partnerki, zdaża się, że od mojej nawet nie próbuje. Na spacerach najczęściej jesteśmy razem, czasem ja trzymam smycz, czasem partnerka (nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla psa?). Będziemy z nią pracować na zmianę, dzięki za podpowiedź. Odpowiadając Sowa: Sprawa z klatką - totalna zgoda, podszedłem do tego źle, szukając jakiegoś rozwiązania "na już". Posłanie nie stoi w sypialni, stoi w korytarzu prowadzącym do sypialni. Pies daje się namówić na wejście na nie, posiedzi chwilę i idzie gdzieś bliżej nas, chociaż jest to kilka metrów, a z posłania może nas obserwować. Jak jesteśmy w domu to sama z siebie nie korzysta z posłania wcale. Natomiast jak wychodzimy do pracy - spędza na posłaniu 95% czasu. W dzień psica w ogólnie nie wykazuje chęci i zamiaru wejścia na łóżko czy kanapę. Aktualnie jesteśmy na urlopie, tu warunki są nieco inne i budzenie po nocy nie jest z oczywistych powodów takim problemem. W jaki sposób rozpocząć to szkolenie odejścia na miejsce? Poslanie ma być w innym pomieszczeniu niż ja? Odprowadam psa na nie zachętą słowną czy prowadzę np za obrożę? Czy pies ma tam zostać czy to już inna komenda jak "zostań"? Czy posłanie musi być docelowe czy może być jakieś zaimprowizowane? Pozdrawiam, Krzysztof
  3. Dzień dobry, prośba o rady przy moim problemie. Suka wzięta ze schroniska miesiąc temu 17 kg, wilkowata 6 cio letnia. Przebadana, zdrowa. Ogólnie bezproblemowa. Świetnie chodzi na smyczy, zaczyna reagować na nowe imię, żadnych problemów z karmieniem. Zostaje w domu sama na czas wyjścia do pracy - idzie grzecznie na posłanie i praktycznie cały ten czas śpi, bez żadnych pisków czy wycia - zaobserwowane na kamerze. Niczego w domu nie niszczy, nie załatwia się w domu. Problem zaczyna się w nocy. Pies po jakiejś godzinie spania u siebie na posłaniu zaczyna krążyć wokół łóżka raz z jednej, raz z drugiej strony. Po kolejnej godzinie próbuje wchodzić. Stawia jedną łapę i czeka, jak nie ma reakcji to drugą itd. Zazwyczaj się wtedy budzimy, pies dostaje komendę Nie! Nie wolno! i najczęściej rezygnuje z tej próby. Kolejną podejmuje w ciągu kilku minut. Z biegiem nocy próby są coraz częstsze, dochodzą próby wejścia od strony nóg. Ok. drugiej czy trzeciej w nocy to jest regularna ciągła proba wejścia na łóżko. Próba zamknięcia drzwi do sypialni kończy się drapaniem, z każdą godziną nocną coraz intensywniejszym. Odprowadzanie na posłanie nic nie daje, jak tylko wrócę do łóżka - pies wraca do prób abordażu. Kupiliśmy klatkę - zupełnie nieudana próba, po 4 godzinach nieprzerwanej walki o wydostanie się zrezygnowałem i sam psa wypuściłem, bo hałas był nieziemski. Próbowałem psa przypiąć gdzieś domu na krótszej smyczy z podstawionym posłaniem, reakcją jest non-stop pisk i próba uwolnienia się. Żeby chociaż moja partnerka moga zaznać kilku godzin spokojnego snu czasem przenoszę się na kanapę nad ranem, pies wtedy spokojnie kładzie się pod kanapą i smacznie śpi, bez prób wejścia. Od miesiąca nie przespałem nocy, jestem załamany, prośba o pomoc. Czy nie ma sensu próbować samodzielnie i od razu zwrócić się o pomoc do specjalisty? Krzysztof.
×
×
  • Create New...