Naszą prawie dwuletnią Milkę, wset trerriera w poniedziałek użądliła pszczoła, którą Milka następnie wygryzła z łapki i połknęła. Trafiła do weta ze wstrząsem anafilaktycznym i ledwo ją odratowano. Na drugi dzień zrobiliśmy badania krwi i wyszły bardzo złe (zwłaszcza wątroba). Potem miała usg, potem drugie, leki i ogólnie codziennie jest u weta. Od wczoraj gdy ma gdzieś iść, to siada lub się kładzie, co świadczy o bólu brzucha. Dzisiaj na usg żołądek niebezpiecznie zagazowany, powiększona wątroba i żołądek. Kroplówka, zastrzyki. Czy ktoś z Was miał kiedyś do czynienia ze wstrząsem anafilaktycznym? Lub czy u któregoś z piesków wystąpiła Aminotransferaza podwyższona do ponad 1300, kiedy norma jest do 60?