[I]"Anglika wzrok jest dla mnie zbyt przeszywający - ma takie świdrujące spojrzenie jak doberman (...)"
[/I]Oj Jaga, podobało mi się![I] :megagrin:[/I]
A posumowaniem tej całej dyskusji o anglikach i walijczykach niech będzie stare polskie przysłowie, podające, iż "każda pliszka swój ogonek chwali...". A zatem - mało będę oryginalna pisząc, iż dla mnie angliki, angliki i raz jeszcze angliki! Ale waluśki też przecież znam, lubię i mocno kibicuję rozwojowi ich hodowli w Polsce - dzięki takim pasjonatom jak Jaga i Renia Pietruszewska (hod. Adea) coś zaczyna się wreszcie dziać. Coś dobrego dla rasy!
Doczekaliśmy się tego pierwszego od dawna miotu, a teraz pozostaje nam trzymać kciuki za spokojny i zdrowy rozwój maluchów. A jeśli kogoś interesują waluśkowo - anglikowe różnice rysujące się od najmłodszych...hmmm...dni - zapraszam na naszą stronę, gdzie aktualnie goszczą anglikowe "równolatki" Taresikowego potomstwa :)