Mam 9 letnią suczkę, kundelek. Kiedy była małym szczeniaczkiem podczas wpoczynku pod namiotem do przyczepy kempingowej wleciał komar. Mój ojciec zabił go gazetą, co wydało typowy huk po uderzeniu w ścianę przyczepy. Sunia przestraszyła się dźwięku i schowała się pod łóżko. Od tamtego momentu boi się widoku łapki na muchy oraz brzęczenia owadów. Niestety mieszkamy na wsi co liczy się z dużą ilością much, zwłaszcza w lecie. Kolejnym minusem jest to, że nasz dom został słabo wybudowany i są np. nieszczelne okna. Dzisiaj jest jeden z tych dni gdzie mamy tak zwaną "plagę much" w kuchni oraz w łazience na piętrze. Psina jak zwykle kręci się za domownikami/chowa sie po kątach i trzesię się. Obecnie już się trochę uspokoiła i leży schowana za łóżkiem w pokoju, gdzie na szczęscie nie ma much. Jak pomóc psu złagodzić ten stres? Nie chcę faszerować jej jakimiś lekami, chyba że będzie to konieczne.