[quote name='BeataA']I co? I nic przez cały dzień?! Napisałam do Anesska priva... Może ma tylko neta w pracy...[/quote]
witam,
niesteto od wczoraj mnie nie bylo przy kompie, dlatego nie moglam odpisac...
facet twierdzi, ze oddal pieska, sama mialam dzwonic jutro z pracy do schroniska i pytac o małą, bo liczylam, ze po ogloszeniu sie ktos chetny znajdzie
moim zdaniem to w ogóle jest jakies nieporozumienie, zeby dorosła osoba nie zastanowila sie nie dwa, ale nawet kilka razy zanim wezmie malego psa do domu - i to jeszcze jak sie ma male dziecko, ktore nie wiadomo jak zareaguje na psa i czy przypadkiem nie wyjdzie jakas alergia (jak w moim przypadku) :roll:
no ale sa ludzie i ludzie...
mój mąż się jutro w pracy dopyta tego gościa, czy faktycznie ją oddał, czy znalazł kogoś naprędce - jeśli tak, to mam nadzieję ze przynajmniej tym razem trafila do rozumnego człowieka
postaram sie napisac wiecej jutro
pozdrawiam,
A.
[U][B]DOPISANE 21:20[/B][/U]
mąż własnie dodzwonił się do winowajcy -> suczka trafiła do jednego ze znajomych, w dobre ręce :multi:
przepraszam za zamieszanie które powstało, ale i ciesze się, że jest tyle dobrych ludzi, którym los psiaka nie jest obojetny
pozdrawiam wszystkich,
Anesska