Dzień dobry!
Z pogodnego Poznania pozdrawia Panie, za moim pośrednictwem Żaba aka, Ziuta aka niedobra sunia. Tak, niedobra sunia, to nie pomyłka. Po zadomowieniu się, Żaba stała sie postrachem listonoszy, kurierów i (za co jesteśmy jej szczerze wdzięczni) roznosicieli ulotek. Do jej mało subtelnego wrzasku dołącza się, ku naszemu szczeremu zdziwieniu, Misio, który był do tej pory zbyt leniwy, żeby interesować się, tego poziomu intruzami.
Z spokojnej jazdy, na tylnym siedzeniu tez pozostało tylko nostalgiczne wspomnienie. Ziuta popadła bowiem w megalomanię i uważa, że powinna prowadzić auto, nie mając prawa jazdy! Na nic nasze tłumaczenia i prośby, ze musi się przesunąć z miejsca kierowcy, ze nikt nie będzie ryzykował z nią jazdy, ze jak koniecznie chce, to ma jechać sama!
Zachęcona smakołykami, Żaba daje w końcu za wygrana i nieszczęśliwa siada na tylnym siedzeniu. Wtedy wieziemy ją i Misia do naszej ulubionej kawiarni "Francuski łącznik". Tam zawsze czeka wiele rąk skłonnych do głaskania i pasztecików, które są specjalnością firmy.
Ziuta ma misję. Każdy dźwięk jest jej wrogiem, który należy bezlitośnie eliminować szczekaniem (włącznie z dźwiękiem budzika- już nigdy nie zaśpię do pracy).