To co mogłam dzisiaj to wpłacić pieniądze - zrobione. W poniedziałek puszczę ogłoszenie w swojej pracy o zwierzakach z Krzyczek. Może wśród 500 pracowników, chociaż jeden psiak znajdzie dom
:-( może na tamtym świecie będziemu lepiej. Napewno. Ktoś go będzie kochał, przytulał i głaskał. Wyprowadzał na spacery i pilnował aby miał pełny brzuszek...