Witajcie!
Od wczoraj moja skromna rodzinka powiekszyła się o małą domowniczkę :loveu:
Od dawna marzyłam o amstaffce, ale wczoraj spadło to tak nagle dla mnie, że wciąż jestem w szoku! U rodziców w domu miałam już rottweilerkę [ miałam jak miałam odrazu była bardziej rodziców :angryy: ] wiec z psem rasy "wymagającej wiekszej ilości cierpliwości" mialam już do czynienia od szczeniaka. Mimowszystko było to już 6 lat temu i chciałabym od ludzi na bierząco dowiedziec się/przypomnieć dokładnie pare rzeczy:
1) co do jedzonka? czy zrobie jej krzywde prowadząc ją na diecie "suchej"?
2) Kiedy uczyć komend? chodzenia na smyczy?
3) W jaki sposób zabezpieczyć mieszkanie zostawiajac malucha na 2h samego?
4) Jak z załawianiem? kiedy na dwór? co do tego czasu ..jaka metode stosowac?
Po pierwszej nocy , stwierdzam ,ze jezeli każdy astek ma tyle energii to chyle czoło dla wszystkich hodowców i posiadaczy :lol: Powiem szczerze, ze ledwo patrze na oczy ;)
Ehh niby to wszystko już było przerabiane ale chciałabym jak najlepiej zając się wychowywaniem mojej księżniczki ;) mam nadzieje,że to zrozumiecie i poradzicie.
Pozdrawiam serdecznie;)