Mam wielką prośbę, a w zasadzie dwie :oops: ale ta pierwsza ważniejsza :p - jeden z psiaków, staruszek Bronek, ma w Warszawie dom!:multi: Jeśli zgodzisz się go zabrać wildwind, to nie będzie musiał czekać i marznąć do soboty! (bo pani, która chce go wziąć, może pojechać do schroniska dopiero w sobotę).
A druga prośba to o zabranie ode mnie tej wykładziny, o której pisze Milady.:p Wykładzina bardzo się przyda do zrobienia zasłonek w wejściach do bud na zimę.[/quote]
Kurcze - jade dzis z Krakowa do Białegostoku, ale niestety nie przez Wawę (a wpływu na to nie mam, bo jestem wieziona przez kogoś).Strasznie mi wiec przykro, ale dziś nie dam rady pomóc.