Jump to content
Dogomania

MagdaP

Members
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaP

  1. [quote name='asiaf1']Magdo, chyba możemy sobie mówić po imieniu jako dogomaniaczki:cool3: po ciężkim tygodniu, który był pełen stresów, strachu o zdrowie i życie naszych psiaków jak przeczytałam te zdania to po prostu śmiałam się w głos. :roflt:To było jak balsam na moją duszę. Tak się cieszę , że Perełka ma Was. A co do zdjęć to proszęcię prześlij ew. na inne konto, tamto coś szwankuje. [EMAIL="allegrotrader@wp.pl"]allegrotrader@wp.pl[/EMAIL][/quote] Ja się strasznie cieszę, że są tacy ludzie jak Ty Asiu. Dziękuję Ci za mojego skarbka, który właśnie zajął mi połowę łóżka.!
  2. Mam dobre wiadomości - piesek mojej koleżanki się odnalazł , po tygodniu błąkania się jakaś dobra dusza przywiozła go do Palucha! (A już miałam jej wysyłać link ze zdjęciami Daisy) Z chęcią oddam te kropelki - Asiu - mogę je wysłać, prześlij mi tylko na jaki adres. Z tego co wiem, to one bardzo pomogły Perełce-Trójce.
  3. Weterynarz też powiedział że najlepiej dla jej zdrowia byłoby gdyby zabieg przeprowadzić po pierwszej cieczce , no i to jakoś tak chyba wypadnie, bo teraz ma jakieś 5-6 miesięcy. Zobaczymy...\ Pewnie po sylwetrze mnóstwo piesków zawitało do schronisk, mojej przyjaciółce zaginął w tę noc piesek i cały czas go szuka, właśnie dziś pojechała na Paluch. A mój piesek się wogóle nie bał, mało tego ona była zachwycona tymi wybuchami i szalała o północy w ogródku. :evil_lol: A z tyłu domu ma swoją bazę, bo cały czas tam przesiaduje, śmiejemy się z bratem, że knuje jak tu opanować świat...
  4. Trochę wieści o moim psiaku: Przed Nowym rokiem byłyśmy u weterynarza - z łapką nie ma najmniejszego problemu, wogóle odkąd jest u nas nic a nic na nią nie narzeka (krople które dostałam od pani Grażynki stoją nieużywane więc mogę je oddać, może jeszcze jakiemuś biednemu psiakowi się przydadzą). Miała jakieś uczulenie, bo chociaż odpchlona co jakiś czas się drapała - ale z tym także sobie poradziłyśmy. Za tydzień idziemy na kolejne szczepienie. Zastanawiam się jeszcze nad sterylizacją - u nas w marcu ma być organizowana akcja przez gminę i zabieg ma być dofinansowany, tak więc kosztowałby mnie tylko 100 złotych. Zastanawiam się jednak, czy to trochę nie za szybko, to przecież jest operacja a mój skarbek już jedną miał. Moja Trójka to strasznie mądry piesek poza tym. Wszystko rozumie, każde nowe polecenie czy komendę przyswaja w mig. Już umie siadać na komendę i przynosić mi zabawki. Teraz uczymy się przybiegania na zawołanie. Piesek nabrał też strasznie siły. Wkrótce prześlę jakieś zdjęcia. Pozdrawiam!
  5. Nie sądziłam, że do tego dojdzie ale doszło... Dementuję stwierdzenie, że trzyłapkowce nie kopią dołów! Trójka wykopała takie 2 i to chyba jeszcze głębsze niż mój ostatni piesek Sonek! Panienka ma tupet , bo zrobiła to przed samym wejsciem. Najlepsza natomiast była reakcja mojego taty, który nic sobie z tych dołów nie robi, bo mała tak go sobie urobiła! A przy okazji serdeczne życzenia na trwające Święta i Szczęśliwego Nowego Roku!
  6. Tak tak pieski kaleki są najcudowniejsze, ale ja wogóle uważam, że nigdzie nie znajdzie się prawdziwego przyjaciela jak nie w schronisku. Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy kupują zwierzęta za ciężkie pieniądze tylko po to żeby komuś zaimponować. Piesek schroniskowy nie jest może rasowy ale ma największe serducho. Jak będę miała swój dom to na pewno zamieszkają w nim oprócz Trójki jeszcze jakieś psiaki. Tak apropo , czy ktoś z was brał może starszego psa, który w schronisku spędził dłuższy czas? Słyszałam, że bardzo ciężko jest "udomowić" takiego pieska - czy to prawda. Wiem że dużo zależy od charakteru zwierzaka ale jak to na prawdę jest? Od kąd wzięłam Trójeczkę do domu namawiam mojego chłopaka na zaopiekowanie się pieskiem schroniskowym. On natomiast szuka psa dużego , który mieszkałby w budzie i pilnował posesji. Jakieś pół roku temu zdechła im ze starości ukochana suczka-wilczr i marzą o takim piesku ale boją się szukać odpowiedniego w schronisku , chociażby dlatego że ma małego brata. To tyle na dziś . Gorące pozdrowienia~!
  7. Zuzia - na szczęście przed moim skarbem jeszcze długie lata bo ma dopiero 5 miesięcy! Dzisiaj osiągnęłam sukces, bo wreszcie Trójka pozwoliła mi wziąść się na smycz. Nie planuję z nią nigdzie wychodzić - ma przecież swój ogród ale tak sobie pomyślałam że na wszelki wypadek musi wiedzieć do czego ta smycz służy - o dziwo psinka chyba miała jakieś złe przygody ze smyczą bo panicznie się jej bała, ale teraz jest dobrze. Wczoraj za to ganiała z moim kotem i zaraz wyślę do pani Asi tą fotkę bo cały czas śmiejemy się z niej z moją mamą. Cały czas chwalę mojego pupilka więc chyba przechwaliłam bo dzisiaj nie chciało się jej wyjść na dwór i zrobiła wielką kupę w salonie :shake:
  8. Zuzia - gratuluję pięknych psiaków, Polusia z brzydkiego kaczątka rzeczywiście wyrosła na pięknego łabędzia! Ja również miałam duże obawy kiedy zastanawiałam się nad przygarnięciem mojej trzynożnej Trójki do domu, zwłaszcza, że mamy dużo schodów - myślałam, że do domu przychodzi kaleka a ona śmiga czasem szybciej niż nasze koty! Za nic nie chciałabym mieć innego psa, to mój największy przyjaciel, ona zawsze jest przy mnie i najpiękniejsze jest to, że widzę jak pomimo tego, że ma 3 łapki jest gotowa stanąć w mojej obronie. ps. w jakich okolicznościach Polusia straciła łapkę ? Przesyłam gorące pozdrowienia! Nie omieszkam pochwalić się także moim skarbem: [url]www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33649&page=12[/url]
  9. DZiękuję za pomoc, mam nadzieje że list do mnie dojdzie:mad: :cool3: proszę tylko o informacje kiedy będzie wysłany. Przesłałam kolejną partię zdjęć Trójki - piesek ma się bardzo dobrze, jest silny i radosny i straasznie rozpieszczony ale ma prawo bo jest naszą perełką.
  10. Dziś wysłałam mailem zdjęcia do pani Asi. Piesek ma się dobrze - jak dla mnie trochę urosła. Rozpieszcona się trochę robi ale słucha się, więc nie narzekamy. Łapka zdrowieje i wogóle jej nie boli. :loveu:
  11. Jeszcze kilka wieści od Perełki - Trójki: Łapka goi się wspaniale, z zaropiałym oczkiem też robi się coraz lepiej. Moja Trójka to strasznie mądry piesek - wszystko rozumie, bardzo się słucha i wykonuje wszystkie polecenia. Najwspanialsze są wieczory, kiedy jesteśmy wszyscy razem z nią i potrafimy patrzeć się na te piękne maleństwo i o niczym innym nie myśleć... Trójka zaczyna też i nas już wyprubowywać - ja uległam i śpi już ze mną w łóżku.... Chciałam tu wkleić kilka zdjęć ale nie umiem :roll: może mi ktoś podpowie ...? Pozdrowienia!!!
  12. Acha a jak dawno temu miała operację?
  13. Trójka tak szaleje z tą łapką sama, że nie wiem co by było gdyby był jeszcze jeden piesek. Ja z chęcią bym wzięła ale mój tatko zgodził się tylko na jednego (i argumentem, który przeważył był to że ma 3 łapki więc nie będzie kopać w ogródku). Jeszcze parę dni i będzie szalała z kotami bo już po woli się do siebie przyzwyczjają. Wczoraj Trójka była tak zmęczona po całym dniu szaleństwa,że dopiero dzisiaj o 6 dała o sobie znać. Chyba z 5 minut mnie witała. Piesek je już spokojnie, bo pierwszego dnia wręcz połykała jedzenie, widocznie zrozumiała że jest sama i to wszystko dla niej:lol: Potem spacer po działce (hmm właściwie 6 okrążeń) i do domu spać.Trójka już wie że jest u siebie bo jak wychodzi to zaraz wystawia pierś do przodu i obwieszcza wszystkim że wyszła - ale ona ma donośny głos. Na razie wszystko jest dobrze, dzisiaj mama ma pojechać do weterynarza i zapytać się o wszystkie szczegóły, chciałybyśmy podać jej i kotom preparat na pchły, bo używałyśmy wcześniej takiego dobrego środka ale trzeba to sprawdzić czy jej można, jak nie to kupimy dziś obrożę przeciwpchelną. Zastanawia mnie też ta łapka, na razie na szczęście jej wogóle nie boli, ale wywaliła się parę razy. Wszystko się ładnie goi ale pójdę w piątek z nią do weterynarza i sprawdzimy wszystko dokładnie. Nie wiem czy nie lepiej było by osłonić jakoś tą łapkę, żeby nie narażać jej na jakieś obtarcia, zobaczymy co powie wet. Niestety zepsuł mi się aparat więc nie mogę jeszcze przesłać fotek, ale w przyszłym tygodniu powinnam go dostać z powrotem. Pozdrawiam:lol:
  14. Nie wiem co robić bo w tym małym ciałku drzemia niesporzyte siły - dzisiaj Trójka cały czas chciała na dwór, uwielbia się ze mną bawić, skacze mi żeby polizać moją rękę i cały czas biega. Upodobała sobie też szczekanie do wszystkich ruszających się osób, potem spogląda na mnie jakby mówiła "obronię cię przed nimi" a jest taka malutka. Właśnie leży na łóżku. Widzę że jest bardzo zmęczona ale ona nie ,jeszcze chce na dwór pobiegać....boję się żeby coś z łapką było nie tak.
  15. Witam serdecznie - oto kilka wieści o Perełce - Trójce. A więc jak przyjechała do naszego domku to wogóle nie było widać, że jest tu pierwszy raz, wcale się nie bała tylko pobiegała po działce i obszczekała naszą sąsiadkę:cool3: Potem jak przyszła do domu to najpierw bała się chodzić po schodach ale po godzinie biegała jak szalona, aż się boję że coś się jej stanie, tak śmiga! W domu od razu zajęła swój fotel na którym zwykła już siadać i odpoczywać po bieganiu w ogrodzie. Ach, i lubi nasze koty, niestety te drugie dopiero się przyzwyczajają - chyba zdają sobie sprawę,że teraz ona będzie tu rządzić i nie chcą przyjąć tego do wiadomości, ale wydaje mi się,że to kwestia kilku dni a będzie miała z kim biegać i szaleć. W ogóle to taki wulkan energii, że aż czasem boje się o nią - śmiga po schodach, jest bardzo żywiołowa, po ogrodzie także. Biegam z nią do okoła działki i zawsze pierwsza kończę zabawy - ona jeszcze ma siłę. Potem jednak jak przychodzimy do domu to pada na swoim fotelu i zamyka oczka:loveu: Ma strasznie dużo siły. Spodziewałam się,że piesek bez nóżki będzie cichy i bałam się także jak poradzi sobie z chodzeniem po schodach - okazuje się, że ona na prawdę jest normalnym psem, szaleje na całego. Cały czas mi też towarzyszy - w nocy spała obok mojego łóżka budziła się co jakiś czas i przchodziła do mnie jakby chciała sprawdzić czy jestem.:loveu: Jest cudowna, tylko boję się,że za bardzo się przyzwyczai do mnie. Dzisiaj jak poszłam do kościoła to mama mówiła,że czekała na mnie przed drzwiami i zaglądała do mojego pokoju, a jak wróciłam to wuklan radości. Jest przecudna i strasznie się cieszę że jest z nami. Wszyscy są nią zauroczeni, nawet mój chłopak, który najpierw odradzał mi wzięcie takiego chorego pieska jak ją wczoraj zobaczył to stwierdził że dobrze robie czasem się go nie słuchając:lol: A mam jeszcze prośbę, może mi panie doradzicie - chciałabym nauczyć ja załatwiania się w jednym miejscu, z tyłu działki ale ona już sobie upodobała miejsce na samym środku działki, co zrobić żeby jakoś ją namówić na to konkretne miejsce? Daję jej teraz smkołyki jak wychodzi na dwór żeby wiedziała ze musi mi sygnalizować jak chce wychodzić ale nie wiem jak dalej mam działać. Acha pani Asiu, bardzo prosiłabym o tą książeczkę zdrowia pieska - najlepiej by było żeby weterynarz wiedział dokładnie jak piesek był leczony it. ooo właśnie Trójka wskoczyła mi na ręce i patrzy jak piszę tą wiadomość i razem ze mną przesyła gorące pozdrowienia! :lol:
×
×
  • Create New...