Adoptowalismy 3 letniego psa w typie teriera irlandzkiego ze schroniska. W domu jest mega przytulaskiem zachowuje się normalnie kiedy zdaży się mu załatwić na podłogę to wpada w panike skula się i ucieka. Największym problemen jest to że nie chce sam z własnej woli wyjść na dwór musimy brać go na siłę na ręce i znosić po klatce aż do samego wyjścia na spacerze ładnie się załatwia ale strasznie ciągnie że ręce chce urwać. Kiedy po długim spacerze wracamy do domu zaczyna się histeria przy klatce, rzuca się, szarpie próbuje uciekać i znowu trzeba go wziąć na siłę zanieść nie ma mowy żeby sam szedł po schodach bo wpada w panike. Zachęcanie smaczkami nic nie daje . Co powinnam robić ? Jest dość dużym psiakiem i waży sporo a ja nie mam siły kilka razy dziennie go nosić kiedy się szarpie. Czy powinnam skorzystać z pomocy behawiorysty lub tresury ? Nie znam przeszłości psa- ale myślę że ktoś go skrzywdził. Pod drzewami że boi się drzwi bo nie chce wchodzić do pomieszczeń które je posiadają .