AnnaMordęga
Members-
Posts
26 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AnnaMordęga
-
Udało się w końcu...... Tajga ma już prawie 5 miesięcy i z lekarzem próbowaliśmy już wszystkiego. Ale ciąglebyła biegunka i drapanie się. W końcu po badaniach kupki na strawność pokarmu, po badaniach krwi i po podaniu enzymów trzustkowych, kiedy już nic nie pomagało (wiadomo najpierw trzeba wykluczyć u szczeniorka choroby), podał wet karmę ROYAL SENSITIVITY CONTROL. po ok 4 dniach pies zaczął robić lepsze keke, njpierw 1 keke było lepsze a drugie gorsze, a teraz każde jest ok... Jest to stolec taki jakby trochę papierowy, bo to taka karma oszczędzająca układ trawienny, ale kupka jest dobra. A i jescze jedno, to jest duża karma, małym szczeniakom trzeba będzie ją kroić. Moja piesa 1 raz zwymiotowała ją bo ją łykała a nie gryzła. ale teraz siadamy sobie na kanapie i podaję jej po 1 kawałku i tak sobie spokojnie siedzimy, a ona gryzie karmę, nie łapczywie łyka... Co za szczęście.:lol: :loveu: Piesek jest spokojniejszy a ja jestem wreszcie spokojna. polecam wszystkim tę karmę właścicielom psów z problemami, tą, lub hipoalergenik. Naprawdę pomaga. I leiej wydać 225 zł na 14 kg karmę, niż ciągle zmieniać na co innego i płacić za weta i męczyć psiórka. Polecam [COLOR=blue]ROYAL SENSITIVITY CONTROL[/COLOR] [COLOR=blue][/COLOR]
-
Warczeniem psinka pokazuje ze jej sie cos nie podoba. wiadomo ze może jej sie nie podobać jakiś zakaz. Ale pies musi zaakceptować pewne zakazy. szczeniaki nie dominują!!!!! sama się o tym przekonałam. Szczeniak kiedy warczy próbuje nam cos powiedzieć, a bicie go, czy nawet lekkie walenie po pyszczku, tylko go rozjątrza i denerwuje, bo pokazujemy psu,że nie może pokazać nam że z czegos jest niezadowolony. To jak z 2 latkiem, mama mowi niewolno, a on się rzuca na ziemię i robi histerią, bicie go w tym momęcie, czy korygowanie nai ma sensu, najlepiej zignorować i sokńczyć to szybciej cała afera się skończy. Piesek wtedy przkonuje się że za bunt na zakaz sam się kara, bo traci w danym momęcie z nami mozliwość kontaktu,. tak ja myślę.... Myślę tak bo obserwuję mojego psiaka. Jak pies ma powiedzieć że coś mu się nie podoba. przeciesz niezadowolenia nie pokarze nam jak będzie merdał ogonem prawda...
-
[quote name='Laguna007']Te chwile są uważam badzo ważne, bo pies sie uczy i dziecko, co moga robić a co jest zabronione. Uważam że powinnaś się pilnować zeby karac psa tylko za gryzienie i złe rzeczy, nigdy jej raczej niepowinnas odpychac bez powodu bo wtedy pies bedzie zazdrosny o dziecko i moze byc agresywny do dzicka z zazdrości, jak przytulasz dziecko powinnas pogłaskać też psa, zeby nieczuł się odżucony. Życze powodzenia;)[/quote] Jak najbardziej się zgadzam z tym trzeba uważać. znajoma przyprowadziła dziecko, a moja Tajga jak zawsze chciała być blisko mnie. zamknięcie osobno psa i bycie z dzieckiem moze być odebrane przez psa jako to że dziecko jest blizej Pana niż on i może być zazdrosny. Powodzenia...:lol:
-
No i juz wiemy. Byliśmy dziś znowu u weta. Tajga ma chyba alergię pokarmową, przechodzimy z karmy digest puppy trawienie na karmę sensitivity control też firmy Royal Canine Mniejmy nadzieję że to w końcu pomoże. Vet stwierdził, że wykorzystaliśmy wszystkie możliwości postępowania. Od nietolerancji, po brak enzymów, po nieodpowiednią karmę. Teraz kiedy wyniki są krwi dobrę a w stolcu nie ma niczego niepokojącego, należy już przejść z karmy nastawionej na pomoc w trawieniu, na karmę dla alergików.Mam nadziekę że sie uda...
-
Ja też już niewiem czym mam karmić mojego pieska 4 msc. Na poczatku było ryż warzywa i miesko, byla zla kupka, potem byla sucha z puriny i to samo... Wet w koncu zalecił karmę royal digest, na trzwienie dla juniorka, dostepna tylko u weta, ale dalej jest to samo, czyli wieczne ssssssru.... Ostatnio Tajga dostała enzymy trzustkowe, akle to nic nie daje, no moze na chwilke.... Wczoraj była nie tylko miękka kupa, ale bieginka jak z kranu... Do tego pies zaczął się drapać. Ona dostaje już taką drogą karmę specjalistycznę i leki, a itak jest nadal żle.\\:angryy: Były już badania kewi, kupki i niby nic ciągle nie widać w wynikach, a kupka jak żadką była tak jest.... co już myśluimy że bedzie ok, to zaś jest tragicznie, ja już niewiem co ona ma jesć. Nie dostaje już żadnych dodatków, na podwórze tylko chodzi w kagańcu, nawet tylko na siiku i widę jej porządnie zagotowujemy, a nadal jest targicznie, pomocy...
-
[quote name='Kamcia_14'][B][I]Napisałam jej co po kolei powinna ćwiczyć ze swoim psem. [/I][/B] [U]Anna napisała [/U][/quote] widzę że niestety nikt mnie nie zrozumiał...:cool3: ja nie mam psa w tym wieku ale starszego, chcialam stworzyć taki mini poradnik o rozwoju psów, aby każdy mógł sobie zerknąć... A co do blogu o Reszce, to jest on ciekawy ale bardzo obszerny, a ja chciałam punktowo napisać co piesek potrafi się nauczyć w danym miesiącu w 2, 3, 4 5, 6 itd. Na co w danym miesiącu właściciele muszą zwrócić uwagę. \ j jakie w danym wieku dopuszczalne są zachowania a jakie nie...
-
witam was serdecznie Zakładam ten wątek bo mam nadzieję że przyda się innym i mam nadzieją że i mnie...:eviltong: Jest tu na dogo wielu właścicieli którzy mieli już kilka psów i wychowali je od szczeniaka... a teraz są przepięknymi psami o psychice i wychowaniu której można pozazdrościć... Wiadomo że psiaki same się nam nie uchowają, bo trzeba je starannie wycghować:p Wiadomo "czym skorupka za młodu nasiąknie..." Wiele osób tu ba dogo zadaje jakieś pytanie dotyczące psa i dostaje odpowiedz "to jeszcze szczeniak, nauczy się" Wiem co czuje taki właściciel małego rozgryzonego, nieposłusznego i zadziornego szczeniorka po takich radach. zastanawiemy się czego w tym okresie najważniejsze aby uczyć, na co zwracac uwagę, co korygować zawczasu a ma co można przymknąć oko i na jak długo... Jednym słowem proponuję stworzyć taki ogólny zaryz rozwoju szczeniaka z własnych doświadczeń. Wiadomo psiak do 2 msc. powinien być z mamusią, ale co potem. co robić w 2 msc, co w 3 i td. Zaczynając np. od 2 msc. Co wasze psy umiały, czego już można od nich wymagać. itd Mam nadzieję że Wam się pomysł spodoba... Pozdrawiam serdecznie Dobomaniaków:loveu:
-
Powiem wam szczerze, że jakbym o Tajdze słyszała... Ona ma dokładnie 13 tygodni i jest rozszalałym szczeniakowatym gryzakiem. Jeśli chodzi o powarkiwanie. to myślę że pies chce przekazać coś ważnego, np. baw się no dalej... baw się ze mną. Tak jak szczenoorki ze sobą w gryzienie... A co do gryzienia jeszcze to takie maleńtasy zwłaszcza z tych większych psów potrzebują bardzo dużo wybiegania się. nasza piesa potrzebuje nawet 3 godzin dziennie biegania po podwórku, z komendami, zadaniami, węszeniem, tropieniem w zabawami. dopiero wtedy ładnie spokojnie zachowuje się w domku i więcej śpi. Najfajniejszy i najposłuszniejszy i najmniej gryzący to szczeniorek wymęczony. Psiak sam znajdzie sposób na odreagowanie energii, jeśli mu w tym my nie pomożemy. A druga sprawa to ząbki rosnące. Dzieci też są nieznośne jak im ząbki rosną i niejednokrotnie mamusię ugryzą w cyc...
-
[quote name='Madzia_19']a co ma do rzeczy wzrost?[/quote] Właśnie... Szelki są parciane można je regulować. Jak pies będzie rosnąć to powiększę rozmiar.
-
Nasza Tajga też ciągnęła a ma dopiero 3 i pół miesiąca. Poszliśmy do sklepu a mądry Pan sprzedawca w renomowanym sklepie polecił KoLCZATKĘ:mad: :angryy: Oczywiście sklep opuściliśmy. W następnym kupiliśmy szelki i jest ok. psinka nie ciągnie, ładnie daje się korygować. Jednak zmuszeni byliśmy do zakupu kolczatki... Al;e nie dla naszej Tajguni, tylko na inne bestei nie wychowane... Kolczatka jest odwrócona i bez niej już się nie ruszam na dłuższy spacer. Tajga już 3 razy była po kargu dotkliwie pogryziona przez spuszczona pałętające się duże psy. :diabloti: Jeden to był amstaf który nią szarpał jak szmatą, a właściciel tylko spokojnie sobie szedł i pieska wołał, który itak go nie słuchał.:mad: :mad: :diabloti: :placz:
-
Jak w końcu wychować szczeniaka??? WSTYD MI
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Wychowanie
Macie rację koty podporzadkowuję sobie psy. Ale nie mój. My od poczatku nie wypuszczaliśmy kota na dwór. Spaliśmy z nim, głaskaliśmy i kochaliśmy. Nigdy NIKOGO nie podrapała, nawet jak kiedyś zznajomej dziecko wytargało go za ogon. W domu kicia na poczatku uciekała. Ale pies jest teraz większy. To wygląda tak, że kot na chwilę schodzi na podłoge a pies od razu podbiega i łapie za kark i szrpie, a kot się kuli i ani drgnie. Nie reaguje wcale. Stała się osowiała i jakby teraz czoraz częściej jest na podłodze. Jakby jej nie zależało. A jak ucieka przed psem, to najczęściej w takim popłochu, że nie jednokrotnie nie trafi na szafkę. Kuli się i jest zestresowana, ale nie drapie, nie fuka. Od mojej koleżanki kot, jak Tajga tylko do powąchała, to dał tajkiego drapańca, że pies go nie rusza. Ale moja kicie 3 letnie jest wyjątkowo ufna i uległa. Stąd obawa, że po prostu w głupiej szamotaninie i zabawie jaką jest szarpanie kota za kark stanie się krzywda. Ja wiem jakie Tajga ma zęby i jak chwyta jeszcze bez wyczucia. dlatego z obawy na razie kota daliśmy. Naprawde gdybyście to widzieli, też byście byli zaniepokojeni. Chyba problem nie jest w psie, bo z innymi psami ładnie się bawi, tylko w zbyt uległym kocie. Dodam że teraz kotka odżyła i wyrażnie już jej lepiej. A i Tajga się uspokoiła. To mój błąd, że dopuściłam do jakby rywalizację o uczucia, ale nie chcę by z tego powodu ucierpiało niewinne spokojne domowe zwierze. pozdrawiam PULI wybacz żle Cię zrozumiałam, myślałam, że uważasz że dosłownie wywaliłam kotka!! pozdrawiam cię in za rady dziękuję -
Jak w końcu wychować szczeniaka??? WSTYD MI
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Wychowanie
nie wyrzuciłam tylko na pewien czas poprosiłam przyjaciółkę o przechowanie. a dlatego bo pies gryzł bardzo kota i za każdym razem jak ten tylko przechodził to tajga łapała za kark. CZY GDZIEKOLWIEK NAPISAŁAM ŻE WYRZUCIŁAM KOTA!!!!!?????. NIGDZIE KOTECZKA MOJEGO NIE WYWALIŁAM, TYLKO TERAZ MUSZĘ PRZECZEKAĆ TEN OKRES ABY PIES NIE POGRYZŁ KOTA, A NA TO BY SIE ZANOSIŁO!!!!! -
Jak w końcu wychować szczeniaka??? WSTYD MI
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Wychowanie
Hmm, wstyd mi naprawdę, nawet niewiecie jak bardzo. Niby człowiek czyta dużo o psiakach, niby się uczy, a te stworzenia biedne obrywają za niewiedzę, za przesądy, głupie tezy i teorie..... Tajgusia ciągła smycz, bo po 1 nie akceptuje smyczy, denerwuje ona ją, po zakupie szelek jest super. A po 2 (ukłony niskie dla pani Zofii) Psinka po prostu chciała czuć się potrzebna coś nieść. Dziś mój mąż był z pieskiem po karmę u weta. Mąż miał karmę, a Tajgusia nosiła patyczek i nie ciągnęła nie szapała się.... Och niby wielka filozofia a jednak. Ktoś by rzekł- dominuje cię. Naprawdę ludziom się może wydawać, że psia taka zła, taka dominująca. Ile czasu będzie jeszcze pokutować ta teza. Dobrze że szybko się udało zareagować. Teraz bawimy się razem koło siebie często na podłodze. Wcale nie boję się, że mnie psiak zdominuje, wręcz przeciwnie, wbrew pozorom psiak nie pogryzł twarzy itd. Witamy się też przy przyjściu. Przeciesz to logiczne, że piesel leci, bo myśli, o Pańcia wróciła przywitam się. a pańcia co? igmorować- bo cię zdominuje... O dziwo psiak przestał podgryzać, jejku 1 dzień, czy to możliwe- taka przemiana, czyżby piesek po prostu chciał kontaktu... A szczekanie nieznośne. Warczenie. Hmm. może uśmiejecie się jakie to proste. Po prostu. Mamy w domu kota. Kot może do łożka. a pies NIE, kot może byc na blacie jak Pańcia robi żarełko, a pies Nie, i do tego ma być cicho. Kot może wskoczyć na pralkę i być pogłaSKANY, A PIES NIE MOŻE PO KOLANACH SKAKAĆ ITD... Jaja tam dominacja. Ludzie to bez sensu, jak też mogłam na to nie wpaść. Teraz tak psiak zaczął kota podgryzać, a Pani zwraca uwagę psu. A ten szczeka i warczy jak najęty, A przeciesz chce tylko miłości. Jest zwyczajnie jakby zazdrosny. Niewiem jak to w psim mniemaniu wygląda, ale tak jest. Tajga zaczęła kota dość mocno podgryzać. Wiem to wszystko mój błąd. Ale to właśnie z niewiedzy. Dobrze że nie doszło do rozlewu krwi.bo Tajga nawet zaczęła już kota po karku gryść. A mój kociak zawsze pieszczoch, nawet się nie bronił. 2 dni temu udało nam się narazie dać kotka do bliskiej przyjaciółki, która należycie się nim zajmnie. I kłopoty się skończyły. Przepraszam Tajguniu, że jestem taka nie domyślna. przepraszam Milenkę za mój nierozsądek. Człowiek dorosły, męża już ma, a 3 msc. szczeniak jest mądrzejszy. Ech. Byle mniej takich wpadek. A swoją drogą, jeszcze dłuższe stosowanie praktyk na teorii dominacji, i pewnie rósłby kolejny psiak nieszczęśliwy pseudodominant i jego niezadowolona niezdominowana Pani.... pozdrowionka. Sorki za długość... -
Jak w końcu wychować szczeniaka??? WSTYD MI
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Wychowanie
no jeżeli to nie będzie takie wpakowanie psa do kenela, jako kara ale zaproszenie zeby negatywnie nie kojarzył, yulko rozumiał, że jest uciążliwy, to czemu nie... -
Jak w końcu wychować szczeniaka??? WSTYD MI
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Wychowanie
wiecie co, tak się dziś przyjrzałam temu zachowaniu i doszłam do wniosku, że to chyba głupie szczenięce zachowanie, które może z czasem przejdzie. To takie zaczepki, jak małego dzieciaka. Co myślicie o tym, żeby tak jak u dzieci, przy napadzie złego zachowania po prostu zignorować. nie ma zainteresowanych, nie ma popisów. Może właśnie przez zwracanie uwagi na takie zachowanie wzmacnia sięje- np o tak pani zwraca na mnie uwagę, to tak będę robił. Co myślicie aby zrobić głupią minę, pod tytułem, ale ty wydziwiasz i zignorować!!! A jeśli chodzi o podgryzanie, to jak by sygnał, no ej odwróć się do mnie nie biegnij pierwsza, mamy się bawić, a ty uciekasz!! A szrpanie smyczy to np. no pobawmy się ta długą zabawką. Możemy poprzeciągać się teraz?? Co o tym myślicie. -
Jak w końcu wychować szczeniaka??? WSTYD MI
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Wychowanie
Owszem zna komendy, ale to nie znaczy że nie ma sytuacji w których nas niezaczepia. Ona po prostu momentami sama zaczyna wariować, pomimo wybiegania jej. Jeżeli w takim momęcie stosuje komendy psiak zaczyna agresywnie buntować się i kłócić. warczy, szczeka podgryza, podszczypuje. Jeśli chodzi o smycz to po prostu ją szarpie i wyrywa, jak zabieram podgryza ręcę, a jak mówię zostaw, to owszem zostawi ale będzie nieznośnie szczekać i się buntuje. Pozatym to kochane stworzenie, więc chcę szybko zareagować, by nie psuć naszych relacji... -
Wiec witam dogomaniaków. Założyłam ten post ponieważ totalnie pogubiłam sie w wychowaniu naszego psa. Tajga będzie duża, bo ok 25kg Teraz ma dokładnie 13 tygodni. Jest mieszańcem owczarka długowłosego z krótkowłosym... Nauczyliśmy psa metodą pozytywnych nagród komend, czołgaj, leżeć, siad, przynieś, zostaw, zejdz, nie wolno. Z psiakiem uwielbiamy się bawić, pracować. Robimy takie mini agility i jest super. psia się niczego nie boi. Psiak ma swój kenel, ale nie zostawał w nim jeszcze sam w domu, narazie tylko zostawał w nim jak byliśmy w domku. No i pojawiły sie problemy. Byliśmy pewni że to dominacja bo psiak gryzie smycz, znaczy walczy z nami o nią, a do tej pory tego nie robiła, ciągnie. Kupiliśmy szelki, wiec jest lepiej ale nie do końca. Pies szczeka i warczy na nas bez powodu i gryzie, ale nie tak w zabawie ale złośliwie. Jak biegniemy pierwsi, znaczy wyprzedzamy ją to ona nas mocno podgryza, a jak się nie wybiega przed nią to tego nie robi... No i teraz tak, zgodnie z teorią dominacji myśleliśmy, że trzeba psiaka ustawić, więc jemy pierwsi, przechodzimy przez drzwi, piesek nie śpi z nami, itd. Dziś dowiedziałam się że nie istnieje cos takiego jak szczenięcva dominacja. nigdy jej nie biliśmy i nie krzyczymy i nie przewcacamy na plecy, tylko pokazujemy jak ma postępować. A mimo to psiak się szarpie gryzie i walczy z nami. Jeśli to nie dominacja, to ja już niewiem jak postępować. Przeciesz nie mogę jej ani ignorować, ani stosować siłę. Nie moge też pozwolić, aby bawić się z nią jak tylko mnie podgryzie. Słyszałam że to nie pies ma nam wydawqać komendy. No ale to znowu teoria dominacji. no i tak psiak nie może po nas skakać, a tu dowiedziełam się, że z kolei takie ograniczenia wszystkie prowadzą do niechęci psa do kontaktu. no ale nie można też psu na wszystko pozwolić. Jeśli szczeniaki nie dominują, a są w danym momęcie totalnie nakręcone, warczą i gryza to co robić. Aha i dodam, że psiak codziennie mam możliwość porządnego wybiegania się i wyżycia się. Więc w czym problem, Jeżeli nie ma dominacji, tylko takie głupie szczenięce zachowanie to co robić. Jeżeli pies jest taki nakręcony i szczeka zajadle, to przeciesz nie będę odwracać wtedy jego uwagi. Co wy na to
-
Chcemy się pochwalić i przywitać
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Wprowadziliśmy niedawno nową zabawę pod tytułem: gryziemy kośc którą trzyma Pani... idąc tym tropem dziś Tajgusia jadła sobie karmę spokojnie w kenelu. ja byłam obok i miseczka z karmą była na moich kolanach. wydaje mi się że to uczy psa dobrego kontaktu i zaufania.:multi: no i miseczka ładnie jest opróżniana, nic nie zostaje na potem. -
Chcemy się pochwalić i przywitać
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Postaram się jak najszybciej o fotki, to nie takie proste bo nie mam aparatu cyfrowego. ale postaram sie coś skombinować. Pa pa Aha znalazłam nowy sposób na gryzienie rąk- komenda łapa... -
Chcemy się pochwalić i przywitać
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[quote name='Samturia']wiesz, teraz Ty i twój pies jesteście całe mokre, obślinione :)[/quote] hehehe Ah co to był za ranek...:multi: Przyjechał wielki metalowy kenel...:-o Najpierw rozpakowanie,,, co tam jest??????? A potem jak tam wleść, jaki fajny, możne biegać:p skakać:loveu: wchodzic i wychodzić...:razz: Tyle radości i ogonkiem merdania, To moja klateczka:eviltong: Tak a mi się szykuje przemeblowanie:angryy: i jeden mebel pójdzie papa.:evil_lol: Potrzeba tyle energii, by być pieskiem:loveu: :loveu: :loveu: -
Pianko dopiero dziś przeczytałam cały wątek. Rozpłakałam się. Jesteś :loveu: Wspaniała :multi: Cierpliwa ;) Dobra :lol: uczuciowa :oops: i kochająca Nie znam cię, ale proszę pozostań tką na zawsze i dalej opiekuj się tymi wszystkimi psiorkami... coćby dla Koreczka którego tak bardzo kochałas. Trzymaj się Mała. Choć jesteś tylko słabym uczuciowym człowiekiem, Jesteś też wielka za to JAKIM JESTEŚ CZŁOWIEKIEM :buzi: ZA TO JAKA JESTEŚ...
-
Chcemy się pochwalić i przywitać
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Oczywiście przekaże;) Moja piękna mała bestia, to chyba się na agility nadaje. Dziś chodziłyśmy po połączonych mebelkach, które tworzyły dość łatwy tor, tak, że maleństwo stopniowo było u góry, a potem powoli schodziło. Widać było wyrażnie że sprawia jej to radość i że lubi coś robić.:Dog_run: Często od małego sobie chodzimy po deskach połączonych i wydaje mi się że z połaczeniem siad, leżeć i czołgaj mała niesamowitą ma frajdę i czuje się jak na małym treningu. cieszę się z tej małej frygi, że taka mądra zdolna i w ogóle. Ale się przechwalam:p , a to taki jeszcze mały głuptasek:eviltong: -
Chcemy się pochwalić i przywitać
AnnaMordęga replied to AnnaMordęga's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Więc napiszemy coś więcej o sobie. A więc jak byłam jeszcze dzieckiem w domku zawsze były zwierzaczki. Z mężem mamy w domku szczurka i kotka. Pomysł wzięcia Tajguni wziął się głównie stąd że moja przyjaciółka przygarnęła Maję i my też postanowiliśmy mieć psie szczęście.:lol: :loveu: (:oops: kocham Cię Tajgunia). Niestety mieliśmy już kilka przykrych incedentów z psiakiem. Tak jak już pisałam w innym temacie Tajgunia jest najpewniej obojniakiem..:crazyeye: :shake: Pan który trzymał psiaki niestety chował je w zimnym betonowym kojcu i na dworze, a psiaki nie były ani odrobaczone ani szczepione. Niestety na początku nie zwróciliśmy na to uwagi. Zresztą byliśmy tak szczęśliwi, że bierzemy nasze nowe psie dziecko, bo przecież jesteśmy z Katowic, a psia przyjechała z nami pociągiem aż z Bełchatowa:eviltong: Ale się opłacało.:multi: Niestety też Tajga odchorowała pobyt u swego poprzedniego Pana. Po 2 dniach piesek zemdlał na 40 minut. Niewiadomo było dlaczego. Szybka interwencja weta, szczegółowe badania krwi, w tym na poziom cukru i wymaz z pochwy (ze względu na podejrzenie obojnactwa i ew. zapaleń), uratowały psie.. Całe szczęście że to tylko osłabienie. Było sporo leukocytów, a za mało czerwonych krwinek. Podane leki wzmacniające i witaminka B postawiły Tajgusię na lapki:razz: Teraz bierzemy cały czas witaminki, kwas foliowy. aby tego było mało Tajdze zrobił się włókniak na grzbiecie (to najpewniej od witaminki B), dlatego podajemy jeszcze rutynę, i przykładamy lodem ten jej bąbel. wszystko zgodnie z naszym kochanym wetem :cool3: Mimo tego wszystkiego psiak ma się już dobrze i bardzo go kochamy, to nasza mała (no może nie taka mała wszak ma 8 kg:evil_lol: ) córcia. Ale jesteśmy szczęśliwi. Kilogramowa Maja też już zdrowa, więc skoro psiaki są już po 1 szczepieniu razem czasem się spotykają i bawią. Jednym słowem jest wesoło i jest co robić przy brzdącach, ale warto -
Moja 10 Tyg Tajga ma obecnie 8 kg i 35 cm w kłębie. Będzie z niej chyba duża dziewunia...:lol: Więc serdecznie witamy dogomaniaków na forum... Chciałabym powiedzieć że nie miałam pojęcia że psiaki są aż tak mądre. Zgodnie z tym co poczytałam na forum uczymy Tajgę wielu rzeczy od małego. Potrafimy już leżeć i siad, oraz cicho, zejdz, zostaw. Psiaki są niesamowicie mądre. Wczoraj przed podaniem psiakowi miski kazałam małej leżeć, a ona udawała że nie słyszy, cosik tam wąchała i tak dobre 30 sekund. Ja byłam nieugięta i bez powtarzania komendy czekałam. Pieska pięknie się położyła. A ktoś bu pomyślał, że mały szczeniak nie wie jeszcze o co chodzi... Ona dobrze wie, psiaki tylko udają że nie wiedzą o co chodzi, bo są jeszcze malutkie...
-
Nie mogę uwierzyć, jab tak można, to nie tylko brak człowieczeństwo, ale świństwo. Ja moją tajgunię po głowie całuję, a jak ją niechcąco zdepnę, to zaraz tulę i przepraszam. Nie ma kary na takie osoby:mad: . Tutaj się powinno to i owo obciąć, po co traktować takiego osła jak człowieka, skoro sam się zrzekł bycia nim !!!!!:angryy: :lying: :flaming: