Od tygodnia posiadam suczkę owczarka szkockiego , ma 2,5 m-ca. Podczas tygodniowego pobytu 3 razy zdarzyło jej się jakby jakieś porażenie neurologiczne.
Dwa razy przewróciła się i straciła przytomność jakby miała odejść. Za 3-cim razem (dzisiaj) przewróciła się , zaczeła trochę przebierać nogami i popiskiwać.
Trwa to mniej więcej 2-3 minuty potem powoli się podnosi i jakby nic się nie stało.
Weterynarz po rozmowie telefonicznej podejrzewa padaczkę idiopatyczną. Sprzedawca z kolei sugeruje , że może kręgi szyjne się jej przestawiły podczas gdy szarpała się na smyczy i dochodzi do jakiegoś porażenia , które powinno przejść.
Ktoś może spotkał się z takim przypadkiem ?