Dzień dobry. Bardzo proszę o odpowiedzi osoby, które stanęły przed podobnym problemem. Mój pies to: gończy polski, wiek: 11 lat, nagle stracił apetyt, zaczal pić dużo wody, unikać spacerów, pojawiło się rozdęcie w okolicy brzucha. Na dzisiejszym badaniu usg okazało się, że pies ma w jamie brzusznej guz, który zajmuje 80% jamy brzusznej. Weterynarz, z uwagi na wielkość guza nie był w stanie określić stanu poszczególnych narządów. Zlecił dodatkowo badania krwi, których wyniki poznam niebawem. Powiedział, że są trzy warianty: uśpienie, operacja z usunieciem guza, otwarcie (jesli guz okaze sie nieoperacyjny to nastapi ponowne zamkniecie jamy brzusznej). Bardzo bym prosił o wskazówki od osób, które stanęły w obliczu podobnej sytuacji. Dodam, że nie chce usypiać psa. Interesuje mnie to jakie mogą być rokowania po takim zabiegu u psa 10+. Dużym plusem i sporym punktem odniesienia byłoby dla mnie też to gdybyście się podzielili informacją ile wyniósł koszt takiej operacji u Waszego pupila. Z góry dziękuję. Pozdrawiam.