Nie wiem o co ten raban ,byłam w tamtej chwili przy ringu i widzialam tą sytuację , pies zszedł z toru gdy suka stała spokojnie w pewnej odległosci od tasmy .Własciciel psa miał pretensje do włascicielki suki ,słyszałam to ,a wg mnie nie ma niczyjej winy no chyba ze wyrzucimy oglądających i zawodników daleko poza ringi.Dodam że nie znam żadnych tollerów i ich włascicieli i nikogo nie bronię.