Na pewno będę dużo czytać, bo piesek potrafi tak przesadzić że nic nie jest w stanie go uspokoic, biega próbując gryźć, a przytrzymanie go całego powoduje jeszcze większe wyrywanie się. Przytrzymujemy go dlatego że albo nie słucha w ogole i gryzie nasze kostki, ręce albo różne rzeczy które się nawiną. To dla niego na razie zabawa, ale już potrafi się nieźle zdenerwować. Oczywiście po takiej akcji najczęściej zaraz pada i zasypia. A na pewno jest mądry, bo w jeden dzień nauczył się przychodzić na zawołanie (oczywiście nie zawsze jeszcze reaguje) i jak raz zrobił kupkę na balkonie to teraz już za każdym razem biega i drapie drzwi od balkonu. Byliśmy zaskoczeni :) Tylko to gryzienie i rzucanie się, które zdarza się kilka razy dziennie przez kilka minut wprowadza nas w osłupienie.