Ale ja im daje zawsze jednemu i drugiemu. W tym problem, że ten kundel dostaje zazwyczaj mniej, a nie raz nic nie ma, a akita reaguje agresją. Dzisiaj i wczoraj nawet o karmę się żarł. Zacząłem zamykać go za karę, za takie zachowanie w małym garażu na jakiś czas. Później wprowadzam go z powrotem do kojca i później jest cisza. Dzisiaj znowu zaczął skakać do małego przez odgrodzenie kojca, ale po takim odizolowaniu nie szczekał na niego, a gdy podszedłem dać trochę karmy tylko kundlowi, to stał sztywno z podniesionymi uszami, ale nie odważył się szczekać. Nie wiem czy robić tak dalej i czy to wystarczy, ale jak na razie tak robię.