-
Posts
2001 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pusia2405
-
[quote name='agnieszka30']wiesz co? Czegoś się podjęłam,więc to robię, jest to przedsięwzięcie bardzo czasochłonne, w międzyczasie wiozłam psa przez pół Polski, pracuję, wychowuję czwórkę dzieci, mam na głowie wyrzuconą z domu koleżankę, którą facet wywalił do mieszkania bez gazu, prądu i wody , mam zepsute auto, i grzybnię finansową. I wszystko jest ok, dopóki JA kogoś nie poproszę o pomoc... A zresztą... zadzwonię. Zuzię poinformowałam,czekam.[/quote] Nie denerwuj się na apbt. Ona jest trochę poddenerwowana, bo nie wiadomo co robić. Czy Świdnica czy Uciechów?? a każdy dzień dla sunii może być na wagę złota. Cały czas możesz liczyć na naszą pomoc i o nią prosić. Transport do Świdnicy też możemy załatwić!!
-
po parku Książańskim, spacer i fotki piesków naszych
pusia2405 replied to spacerowiczka Gosia's topic in Spacery
[quote name='Casia_i_Figa']daj znać kiedy i gdzie pasuje spacerek to sie dokładnie umówimy :)[/quote] Jak już pisałam wcześniej, przypuszczam, że będzie to dopiero druga połowa lutego. Odezwę się jak będę wiedziała na 100%. W moim przypadku na razie wchodzi w rachubę tylko sobota i niedziela a do tego czasu niestety jak na razie ciągle mi coś wypada.:razz: Więc do zobaczenia za miesiąc.:multi: -
po parku Książańskim, spacer i fotki piesków naszych
pusia2405 replied to spacerowiczka Gosia's topic in Spacery
Mam nadzieję, że Kropek nie wpadnie przy nich w kompleksy!! Ale z chęcią się wybierzemy na taki spacerek z adrenalinką. On uwielbia towarzystwo dużych psów. -
po parku Książańskim, spacer i fotki piesków naszych
pusia2405 replied to spacerowiczka Gosia's topic in Spacery
[quote name='Casia_i_Figa']no ja rozumiem że moje potwory moze strasznie wyglądaja ale czy naprawde nikt nie odazy sie iść z nami na spacerek... ?? :([/quote] Ja z chęcią zarezerwuje czas w waszym kalendarzu spacerowym, ale pod koniec lutego. Tylko jak Twoje maleństwa zapatrywałyby się na Kropka wielkości jamnika??:lol: -
Mulinka, skorzystałam z tej strony i wkleiłam wątek suni. Dzięki za zainteresowanie! Cały czas trzymam kciuki za Twoją znajdę z tramwaju.
-
[SIZE=2]Sprawy dotyczące zwierząt przyjmowane i załatwiane są w godzinach pracy schroniska (inf. Urzędu Miasta): [/SIZE] [SIZE=2]W dni powszednie od godz. 10:00 do godz. 18:00.[/SIZE] [SIZE=2]Przyjmowanie , sprzedaż i wydawanie zwierząt : [/SIZE] [SIZE=2]W dni powszednie od godz 10 :00 do godz 18:00[/SIZE] [SIZE=2]W niedziele i święta od godz 10:00 do godz 14 :00[/SIZE] [SIZE=2]58-303 Wałbrzych ul. Łokietka 7[/SIZE] Telefon masz chyba dobry. Ja jeszcze z niego nie korzystałam
-
W przyszłym tygodniu mogę zawieźć sunię do Uciechowa!! Byle jej pomóc!! Chyba, że znajdzie się jej domek gdzieś bliżej. Wtedy łatwiej by było jeździć do weta. Dzisiaj wyjeżdżam do Łodzi, więc weekand odpada.
-
Jak tylko damy rade czasowo to pojedziemy do schroniska. Miałyśmy z apbt jechać wczoraj, ale nie dałyśmy rady. Mnie bardzo ogranicza praca. Ale nie chcę się tłumaczyć. Mam nadzieję, że wkrótce wkleimy jakieś zdjęcia.
-
To prawda, w nas siła!! Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet nie chcą wolontariuszy przyjmować. Tą małą białą sunię widziałam na własne oczy jak była na kwarantannie. Do dzisiaj żałuję, że chociaż jej stamtąd nie wyrwałam. Mieszkam w Wałbrzychu od niedawna i zorientowałam się, że nie ma tutaj zbyt wiele osób chętnych do pomocy. Jest nas tu raptem trzy-z tego co wiem na dzień dzisiejszy. Cały czas myślę co robić!!?? Kierowniczka schroniska jest bardzo niesympatyczna. Spróbujemy jeszcze raz napisać pismo do Urzędu Miasta. W sumie we władzach nic się nie zmieniło po wyborach, ale może w końcu kogoś ruszy sumienie!! Psy i koty w schronisku chorują i są totalnie zapchlone, nie mówiąc o jedzeniu jakie dostają. Koty zabrane z tego schroniska bardzo często szybko umierają na różne choroby spowodowane totalnym zaniedbaniem. Zresztą pracownicy schroniska pozbywają się zwierząt w dziwny dla nas sposób i nigdy nic nie wiedzą, nigdy nic nie potrafią wytłumaczyć. Tutaj jest horror. Dobrze by było, żeby więcej osób tym się zainteresowało i nagłośniło sprawę takich miejsc, bo niestety z tego co słyszałam jest ich trochcę w Polsce. Może każdy podrzucił by jakiś pomysł na rozwiązanie tego problemu?? My potrzebujemy wsparcia, żeby coś zdziałać. A może jest jeszcze ktoś z Wałbrzycha i okolic, kto mógłby przyłączyć się do akcji?? Ujawniajcie się, proszę!!
-
po obrażaniu przyszedł czas na zjadanie śmieci - help!
pusia2405 replied to deszczowa's topic in Wychowanie
Sterylka dla suni, to jednak dość spore przeżycie i ogromny ból. Może być jakiś czas taka osowiała. Dobrze, że ma ochcotę wychodzić na spacerki!! Też trzymam kciuki za mikusie!! -
W pełni popieram Lalune!!
-
Słuchajcie, każdy z Was ma w tym co pisze trochę racji. Myślę, że ten pomysł z odizolowaniem psów od siebie na czas nocy jest najlepszy. Wtedy przez załużmy tydzień można by poobserwować zmiany na pupce chłopaka. Rzeczywiście, ja też nie słyszałam o tego typu zachowaniu. Jeżeli po odizolowaniu psów okaże się, że psiak się rzeczywiście sam nie wygryza, to ja bym jednak poprosiła o radę na miejscu fachowca. Bo co innego jak sobie tutaj piszemy o psich zachowaniach a co innego obserwacja na żywca. Może kumpel wygryza swojemu kompanowi portki w określonych sytuacjach?? Dobrze by było zastanowić się nad sposobem karania za takie postępowanie i nagradzania za odwrócenie uwagi. Ale jednak pierwszym krokiem powinno być odizolowanie psów na czas jak nikt ich nie obserwuje!!!
-
po obrażaniu przyszedł czas na zjadanie śmieci - help!
pusia2405 replied to deszczowa's topic in Wychowanie
Ja myślę, że wszystko jest w porządku. Sunia poczuła się w nowym domciu bardzo pewnie i czuję, że ją kochacie i lubicie rozpieszczać. Dlatego teraz musicie uważać i nie dać się złapać na jej sztuczki. Ona Was w tej chwili po prostu sprawdza. Udawajcie, że nie widzicie jej dąsów. Nie chce jeść, niech nie je. W końcu tak zgłodnieje, że sama stwierdzi, że nie ma co się obrażać, bo i tak nic innego do miski nie dostanie ani nikt jej nie nakarmi. Sunia po prostu zaczyna pokazywać swój prawdziwy, pewny siebie charakterek. Także nie martwcie się i przyjmijcie to z poczuciem humoru. Broń boże nie próbujcie jej karmić ani namawiać do jedzenia. Nie jest przecież chora!! Ona musi sama zrozumieć, że to Wy wyznaczacie reguły w domu a nie ona. I wtedy wszystko będzie ok. Powodzenia -
Będę pytać!! chociaż nie wiem dlaczego większość ludzi jest źle nastawiona do cockerków?? One nie są uległymi psami, wiedzą czego chcą i dlatego tak często trafiają do schronisk. Mam nadzieję, że w końcu uda się go ulokować u jakiegoś odpowiedzianego człowieka. Poza tym wg mnie sterylka też mogła trochę zmienić mu charakter. Nie ulega wątpliwości, że zawsze będzie próbował postawić na swoim, ale może w bardziej łagodny sposób.
-
:shake: Niedobry Niko! Można by jeszcze spróbować z jakimś zapachem, którego nie lubi Niko. Wysmarować portki donka lub czymś wypsikać. Może to zniechęci tego łobuza:???: :???: . A Niko to jest rasowy piesek czy wielokwiatowy?? Jaka jest między nimi różnica wieku?? i wielkości?? Naprawdę dziwny przypadek. Ale trzeba ten problem jakoś rozwiązać.
-
Czy to jest na 100% pewne, że wyskubuje go ten drugi pies?? Może on sam sobie robi krzywdę?? Tym bardziej, że codziennie rano (czyli po nocy kiedy wszyscy śpią) jest to zauważalne. Ja bym najpierw skierowała się do weta. Może to robaczyca albo jakieś problemy z wydalaniem. I oczywiście trzeba poobserwować czy tę sierść wygryza mu jego psi przyjaciel czy on sam. Może to być też związane z nerwicą.