-
Posts
24 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pecia.
-
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Pecia. replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewusek']Peciu, jezeli kogos nie stac albo jak ktos szanuje swoje pieniadze to powinien kupic psa z rodowodem z dobrej, sprawdzonej hodowli. Jezeli kogos nie stac w danym momencie, to niech sobie odklada zalozmy miesiecznie po 100-200 zl - tyle ime miesiecznie moze przeznaczyc i poczekac az uzbiera pelna kwote ( ja tak zrobilam w oczekiwaniu na mastifa angielskiego). [/quote] Aaaa, to ulubiona, czy wybrana rasa to przywilej i luxus(nawet ten potzrebujący domu z pseudohodowli)? No tak, "ograniczonym finansowo" pozostaje tylko kundelek.... :angryy:A czy jeśli mamy przedstawiciela rasy mieszanej, to oznacza, że będzie bez genetycznych chorób? I , że nie będzie potrzebował opieki weterynaryjnej????:eviltong: -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Pecia. replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Każda rasa ma swoje minusy- przecież demolowanie mieszkania nie jest tylko domeną bulwek:eviltong:, a choroby z sercem, niewydolnością oddechową, krzyżowanie itp...- jest podobnie z bokserami, mopsikami i innymi krótkokufiastymi. -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Pecia. replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ale biegnę po córcię do szkoły, kota- Blekiego pod pachę, pakujemy się jadę do rodziców. Jestem bardzo ciekawa Waszych reakcji, bo już widzę, że zawrzało:razz: i postaram się jak najpredzej odpowiedzieć, choć na wyjeździe mam ograniczony dostęp do kompa. -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Pecia. replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Według mnie , jeśli mogę wtrącić: - fundacje zawsze są lepiej postrzegane, mają większe możliwości finansowe i prawne, a to dla piesków i ich praw jest istotne - pseudohodowle są nieprawdopodobną klęską dla rodzących suczek i ich losu, ale dopiero dogomania uświadomiła mi dlaczego i jaka jest skala problemu. Kiedyś ja też kupiłam dla rodziców taką sunię:-(- jest kochana i szczęśliwa (jestem tego pewna). Ale do czego zmierzam; kupujący (jak ja) nie wiedzą, że robią krzywdę, nabijając kasę takim ludziom, traktuje się jako okazję, nie koniecznie aby się pochwalić znajomym jak drogiego psa się nabyło, ale dlatego, że nie stać na pieska z hodowli...trywialny problem jak z pirackimi płytami - dlatego wykupywanie bulwek z pseudoków, a potem odsprzedawanie (w dobych intencjach) dalej- jest jakimś błędnym kołem:mad:; i tak zarabiają pseudohodowcy, a zabiera się im problem -sprzedaży:evil_lol:. Pomyślcie, że może naprawdę ludzi, którzy chcieliby wziąść bulwkę i dać kochający dom- nie będzie stać na zakup za 500pln. A może chcecie stosować taktykę; bulwki dla bogatych, a inne dla biednych:shake: - czy dojrzałe czy szczeniaczki?- sami napisaliście, że to kwestia względna, bo każdy wiek ma swoje plusy i minusy. Mnie było obojętne jaki wiek bulwki i nawet pytałam Lavini, komu trudniej pomóc, tę wezmę- to czuję się przez te fora troche skrzywdzona... A z drugiej strony to dlaczego nie pozostawić wyboru ludziom:???: jakiego pieska chcą mieć przez najbliższe kilkanaście lat; w jakim wieku, jaką rasę, do którego czuje się nawet wirtualną sympatię? To ma być odpowiedzialna decyzja, a nie impuls, który staje się potem realem i porzuconym kłopotem. Zwierzątko też czuje, czy jest chciane, chce spełniać nasze oczekiwania. No, to po tym zdecydowanym głosie mam u Was przechalpane:lol: Ale pisze nie dlatego, by zrobić na złość, ale czasem pieprzu jest niezbęde. -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Pecia. replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Wiele tu u Was wątków w ciągu kilku dni: -adopcja za kaskę -niechciane dorosłe bulwy -fundacja -pseudohodowle Według mnie często jesteście jedostronni, zacitrzewieni w swej dobroci nie widząc REALNIE innych aspektów! -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Pecia. replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jeszcze raz oferuję domek dla suni. -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Pecia. replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
:angryy:Mam takie wrażenie, że jeśli ktoś nie jest aktywnym uczestnikiem forum, czy też funkcjonującym na stałe dogomaniakiem, nie jest brany poważnie pod uwagę przy adopcji. Ja nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem :oops: i warto dać mi pod opiekę pieska. Konkludując: jeśli jednak poczujecie taką potrzebę, podaję swój telefon: 606416835. W okresie wiosna/lato/wczesna jesień jestem w stanie zaoferować DT -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Pecia. replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Witam Was. Wczoraj rozmawiałam z Lavinią na temat adopcji jednaego z buldożków. My jesteśmy 3osobową rodzinką , w skład któej wchodzi prawie 10-letnia córcia. Obecnie mamy 6miesięcznego kotka, który sam sobie nas wybrał i wprosił się do domu. Szukamy nowego, dobrego (najlepiej lepszego od nas;) ) właściciela dla Blekiego, bo nie jesteśmy kociarzami. Ale jeśli się takowy nie znajdzie- pozostanie u nas. Ja całe lata byłam związna z bokserkami, zakochana w ich charakterze i wyglądzie. Ze względu na niewielki metraż naszego mieszkania, myśleliśmy o "wersji mini", czyli o mopsiku bądź buldożku. Przyznam, że to byliśmy na etapie przymiarek, a tu okazuje się, że tyle kochanych stworzątek jest oczekujących na dom :roll: Jesteśmy po rodzinnej rozmowie, a także po wymianie wspólnych oczekiwań z Lavinią i skłaniamy się ku Nesce von Majce. To narazie tyle,Lavinia mówiła, by coś naskrobać, dlatego to zrobiłam. Jeśli macie jakieś pytanka- chętnie odpowiem. -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Tak, dobrze podejrzewacie:evil_lol: Wszystkim jeszcze raz dziękuję za ogrom życzliwości, współpracy, serca i solidarności:multi: Jak patrzę na "Boliego" -to radość jest przeogromna :smilecol: Powiem Wam w sekrecie:oops: , że w najśmielszych marzeniach nie sądziłam, że tak dobrze się skończy ta historia:bigok: Jeszcze raz :buzi: Nauczyliście mnie, że warto pomagać i edukować. Kiedyś choć jedno "Wasze" zwierzątko znajdzie się kiedyś u mnie.:hand: -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Kochani Wrażliwcy, Chciałam tylko dodać, że ten człowiek odpowiedzialny za skatowanie Bolusia już będzie odpowiadał "wyżej" za swój czyn. I co najważniejsze -nie zrobi już nigdy więcej krzywdy żadnemu zwierzęciu. -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Kochani. Wiem i widzę, że bardzo się przejmujecie losem pozostałych piesków. Już spieszę powiedzieć co i jak: Mają budę i to dobrą. Odkąd tam mieszkamy podrzucamy koce i kołdry, więc im zimno nie jest. Pieski, tak jak i Boluś są przez nas odrobaczone, a także odpchlone. Jedzenia nie brakuje, bo kupowaliśmy dla nich wszystkich karmę- tak, że brzuszki napełnione, co było też widać po Bolku (nie był niedożywiony) I gdybyście tam teraz przyszli, jest sielsko i anielsko. Nic nie wskazuje i nie wskazywało na jakiś powód do niepokoju.:-o A "ten" jest chory i stary.:p ...nie to, że mi jest go żal- absolutnie! stwierdzam fakt. Wierzę w to, że niedługo przyjdzie czas na rozliczenie się przed sądem, ale nawyższym.:diabloti: -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='fochistka']raczej bez zdjecia. moze np jakies rysunek pieska smutnego. to do dzieci bardziej przemowi[/quote] Oki, może macie rację. Moja sześciolatka to widziała na własne oczy i w tym uczestniczyła- i możliwe, że dla dzieci młodszych i nie przyzwyczajonych do takich sytuacji, stanie się to zbyt dosłowne. W takim razie, narysuje rysunek Bolcia, tak jak podpowiedziałaś. -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Nie za bardzo chcę wchodzić w czyjeś kompetencje, ponieważ już Boluś nie jest pod naszą opieką. Z tego, co wiem to nadal jest w stanie dobrym- a to wydaje się uspakajającą wiadomością. Nie ulega wątpliwości, że operacja nie będzie łatwa, może nie skończy się na jednej. Aga pisała tu, że koszt jednej to wstępnie ok 300pln. Wspominałm o edukacji, postaram się załatwić z przedszkolem możliwość zbiórki pieniędzy; wydrukuję zdjęcie, napiszę parę słów, ustawię puszkę, podpisze się, aby nie było anonimowo- to będzie dobry początek edukacji dzieciaków, zmusi to rodziców do rozmowy z pociechami na ten temat.:shiny: Może Wam też coś takiego uda się zrobić? Spróbujcie! -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Tak, wszyscy, co uratowali choć jedno zwierzo-istnienie jesteście super. Jestem pod ogromnym wrażeniem Waszej determinacji i miłości- wszystko bezinteresownie i z potrzeby serca. Zawsze pomagaliśmy, jak najlepiej umieliśmy, ale też zawsze wydawało mi się, że jesteśmy sami :look3: . Tak nie jest -dowiedziałam się wchodząc na dogo forum- i to jest budujące:multi: i za to Wam wszystkim, ale to wszystkim- dziękuję:wink: :smilecol: -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Przepraszam ,żę naraziłam Was na takie nerwy- faktycznie wyszło to niefajnie, ale stres (tu:mój) daje o sobie znać tak, że czasem myśli się jednotorowo. A po drugie, gdy emocje opadły, była tak poźna godzina, że Każdy z Was już spał. Tak, jak już zostało napisane, Bolkowi nic nie jest, przynajmniej- zdrowotnie.:lol: Wczoraj późnym wieczorem Bolka odebrała Aga, podobno do nowego domu na stałe:roll: Przyznam, że zdrowia to obie strony trochę kosztowało, może tak zawsze bywa, gdy wszyscy chcą dobrze, a pojawiają się rozbieżności w postrzeganiu sprawy. Wierzę Wam, bo moim marzeniem jest by Bolkowi było dobrze, tylko to.... Cytując: "ale nie jesteśmy tacy bezsilni- wczoraj wszyscy postawieni na nogi- pomoc z każdej strony ( jak zwykle niezawodne Amicusy) uratowaliśmy psa." Uratowaliście? Boże, nie wiedziałm, że u nas było mu tak źle:-o :-( Zastanów się proszę, co piszesz, bo to boli...i multum miłośników zwierzątek to czyta. -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Odpowiem Wam później. Dzieje się niedobrze. -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
My tylko zrobiliśmy to, co należy do każdego człowieka, który chce się nim nazywać. Naprawdę nie chodzi tu o peany na naszą cześć, choć miło wiedzieć, że ktoś to docenia i za to dziękujemy. Zobligowaliśmy się na opiekę nad Bolkiem do czasu jego rekonwalescencji- bo wierzymy, że On z tego wyjdzie! Chcieliśmy aby w tym ciężkim i dla nas wszystkich niewyobrażalnie trudnym czasie, Bolek nie był obciążany dodatkowo zmianą miejsca pobytu- bo to niepotrzebna, jeszcze kolejna stresowa sytuacja dla psiaka. Natomiast opinia niektórych osób jest skrajnie inna- czy to dla jego dobra???? My nie mamy możliwości mieszkaniowych Bolkiem na stałe się zaopiekować, dlatego SZUKAMY DLA BOLKA DOMU DOCELOWEGO i proszę w tym pomóżcie! Jest młody (niecały rok), bardzo grzeczny, zapatrzony w człowieka, wielkości boksera, z sierścią, która się nie leni, lubiący dzieci, chcący się bawić, przyjazny dla koleżanek i kolegów. -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Kochani. Ustalmy priorytety: 1. Bolek ma przeżyć:multi: 2. Bolek musi znaleźć dom:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: 3. Bolek ma być szczęśliwy:multi: i pomóżcie mi co jeszcze jest tak ważne??? -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Chyba się domyślacie kim jestem:cool3: Przykro mi, że w dużej części oskarżacie ludzi, którzy pomogli i nie byli obojętni. Przekręcacie niektóre wypowiedzi, robiąc z "sąsiadów" współwinnych:shake: Jeśli śadzicie, że jesteścia tacy nieomylni, a wszystko jest takie proste- to proszę bierzcie sprawy w swoje ręce, jak to chcecie uczynić- nagłośnijcie sprawę, która będzie się ciągnęła latami i zakończy się nieudowodnieniem winy, proszę - dajcie pożywkę mediom, szukajcie kolejnego tymczasowego domu dla Bolka i zdeptajcie jego rozkołataną psychikę kolejnymi nie-właścicielami. A przy okazji zrujnujcie całe dobro, które do tej pory my mu podarowaliśmy. Nic nie wiecie:angryy: Tylko dorabiacie sobie historie do własnych znaków zapytania. Aga zna najlepiej całą sprawę, i była prośba o pewną anonimowość(co dały te detale? komu były one potrzebne?)- stało sie nie fajnie:oops: -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Zacietrzewiliście się okropnie. Może na Waszym miejscu tak samo bym zareagowała..., ale o tym później. Bolek ma super komfortowe warunki. Ma się z dnia na dzień coraz lepiej. Już schodzi ze schodów, podbiega, zaprzyjaźnia się z sunią podbierając jedzenie i śpiąc w miejscach ulubionych przez koleżankę, chodzi na spacery (nawet długie), uczy się oswajać z patykami, choć nigdy się nimi nie bawił- podnosi z ziemi i podgryza pokazując czego się od koleżanki nauczył. Je dużo i chętnie, śpi spokojnie, gdy koło niego się przechodzi macha ogonem nie otwierając oczu - tak czuje się bezpiecznie. Podwarkuje i szczeka, chcąc zaznaczyć swoją bytność. Łasi się i trąca nosem, domaga się głaskania po głowie (!) i dostaje wszystko, aby był szczęśliwy. Jest już mniej opuchnięty, sprężyście chodzi i podbiega. Kichając pozbywa się wydzieliny z nosa, już nie chrapie, jak kilka dni temu- antybiotyki działają już od niedzieli i widać poprawę zdrowia. I myślę, że jest szczęśliwy. -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Ludziska, ja bardzo doceniam i podziwiam Wasze zaangażowanie. Kocham zwierzęta (nawet naszą Viki- szczurzynę), ale nie miałabym tyle siły by tak im na codzień pomagać! Jeszcze raz chylę przed Wami czoła. Ale może dlatego szukam innych rozwiązań, aby dotarzeć do ludzi, unaocznić im cierpienia maltretowanych, biedy i zimna w schroniskach. Bo przeciętny człowiek nie ma o tym bladego pojęcia, albo woli nie widzieć tej krzywdy. Dlatego warto edukować w tym kierunku ludzi- a szczególnie do tych małych, nie skażonych bezwzględnością i znieczulicą. Dzieci są niewiarygodnie otwarte, chętne do współpracy, własnych inwencji, można kształtować w nich empatię. To nie jest trudne, bo można porozmawiać z dyrektorem przedszkola, szkoły i zorganizowaćw porozumieniu z przedszkolankami pogadanki, zbiórki, akcje, wystawy. Wiem ,że mimo niezbyt mądrej aktualnej tendencji edukacyjnej- placówki byłyby chętne do współpracy. To potem zaprocentuje, bo dzieciaki roznoszą wiadomości tak szybko, jak wirusy i przeziębienia. -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
No OK, a co mówi w takim razie kodeks? Bo ja znam rzeczywistość i jest totalnie oderwana od wirualnego prawa. -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Wiadomo, spokojnie. A jakie są za? co mu są/prokuratura zrobią: ukara grzywienką, postraszy chłopa, któremu i tak na starość psychiki nie wyprostujesz,? Myśle, że przeciw jest znacznie więcej. Chcecie ludzie dobrej woli pomóc? - znajdźcie dla niego dobrych, kochających właścicieli- to tyle i aż tyle. Jeszcze raz apeluję!- nie każcie ludzi niewinnych, bo za co? za ich zaangażowanie? -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Pecia. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Patia, Dzięki za mądre słowa. Nie możecie skupiać się na sąsiadach-ludziach, którzy pomogli, zainteresowali się, narazili się oprawcy, zangażowali własne siły, finanse, dając pieskowi poczucie domowego ciepła, i czując tą psią tragedię całym sobą. Bo takiej sytuacji niesposób sobie wyobrazić, jeśli się nie widzi cierpienia zwierzęcia, jego ufnego spojrzenia, i naprzemian : bólu i ulgi , poczucia beznadziejności i nieprawdopodobnej chęci życia, kapiącej wydzieliny z nosa i merdającego ogona - wierzcie mi, (bo to przeżyłam) to jest też ogromne obciążenie psychiczne. :flaming: To im na razie wystarczy:wallbash: i nie każcie komuś chodzić po sądach, zeznawać, drżeć o własny dobytek, być wpisanym przez miejscowych na czarną listę- tylko dlatego by ten oprawca dostał grzywnę.To gra nie warta świeczki:shake: Należy zmienić prawo, o czym wspominaliście, a nie ścigać ludzi, którzy zdali test na człowieczeństwo...