Cześc, pisze ten wątek w akcie desperacji i proszę o poradę. U mojego buldoga podczas badania USG wykryto wadę serca,i zbieranie się wody.
Weterynarz poradził nam aby oszczędzać psa i przepisał nam rano oraz wieczorem Vetmedin 2,5mg
Problem w tym,że podczas wypróżniania się pies nam odlatuje ( dodam tylko,że jest wynoszona aby się nie męczyć, i zero ruchu przez cały dzień), dusi się, zaciska szczękę, zaczyna piszczeć, musimy jej otwierać pysk i walczyć o jej życie. Dzieje się tak 2 razy dziennie. Leki są przepisane od wtorku (16.00) poprawy nie ma a weterynarz uważa,że nie da się nic zrobić i musimy czekać na poprawę, która jeżeli nastąpi do dopiero po kilku dniach.Boje się tylko, że jej nie doczeka..
Czy jest wdg was coś więcej co mogę zrobić?, czy mam liczyć na cud i poprawę, boje się jutrzejszego poranka i kolejnej walki :'(
Dziękuję za każdą odpowiedź