Trzymam kciuki za Stokrotkę i bardzo się cieszę, że psiak znalazł u niej dom i Milusia jest na pewno niezwykle szczęśliwa. Jak wspominałam, artykuł o piesku był w najbardziej poczytnej gazecie w naszym regionie i jak do tej pory odezwała się tylko jedna osoba, której zginął pies (a nie suczka). Ogłoszenie było także na regionalnym forum i na liście dyskusyjne pl.rec.zwierzaki. Również w największej lecznicy w Wejherowie nikt nie szukał podobnego psa. Zero odzewu.
Przyznam szczerze, że teraz bym wolała, żeby właściciel się nie znalazł, bo Milusia na pewno już pokochała Stokrotkę i jej rodzinę a kolejna zmiana to kolejny stres. I tyle. Łapy precz od Stokrotki.