Jump to content
Dogomania

kamele

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

kamele's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Odniosłam wrażenie, że moje posty większość z Państwa potraktowało jako atak. Zapewniam, że nie to było moim celem - nie krytyka, nie atakowanie czy pouczanie. A jedynie prośba o trochę zrozumienia dla zwykłego, szarego człowieka, który nie ma pojęcia o hodowli rasowych zwierząt. Moim celem była jedynie propozycja jasnych i konkretnych informacji np na wystawach, bo tam najczęściej ludzie oglądają psy i decydują się na zakup konkretnej rasy. Jeżeli ktoś poczuł się moimi postami urażony - PRZEPRASZAM. Ja dopiero od wczoraj wiem, że moi teściowie kupili psa nierasowego, sama wniosku w ich imieniu nie mogę złożyć - mogę jedynie obiecać, że porozmawiam o tym i spóbuję wytłumaczyć, że zostali oszukani, że powinni to zgłosić do ZK.
  2. [quote name='Mrzewinska'] W dzisiejszej dobie internetu naprawde o informacje nie jest trudno. [B]A ilu z chetnych na psa zada sobie minimum trudu i przed kupnem przeczyta jakikolwiek poradnik[/B]???? Jakos tak jest, ze nikt nie kupuje tira, jesli potrzebne mu autko dla dwuosobowej rodziny na weekendowy wyjazd za miasto. Na ogol kazdy chcacy prowadzic auto szuka szkolek uczacych jazdy, staje do egzaminu. [B]Nikt nie mowi - nie wiedzialem, ze potrzebne jest prawo jazdy!!![/B] [B]Ale kupujac psa dorosli ludzie nie zadaja sobie zbyt wiele trudu, by dowiedziec sie co to rasa, jak pies odbiera swiat, ile trzeba czasu na dobre wychowanie itd, itp[/B]. Z jakim psem moga sobie poradzic, z jakim nie. Nie da sie wszystkich prowadzic za rece. Wylegarnie nie przestana istniec dopoki beda chetni na tansze, okazjonalne psy. Zofia[/quote] Wydaje mi się, że wszystko jendak rozbija się o brak uświadomienia. Z ciemnogrodem - moim zdaniem to ok 95%!!! społeczeństwa - nie da się walczyć wyśmiewaniem, a niestety jedynie tłumaczeniem. Dla osób, które zajmują się hodowlą psów, które mają jakiekolwiek pojęcie praktyczne o wystawach, o uzyskaniu rodowodu, pozwoleniu na prowadzenie hodowli itd. wydaje się OCZYWISTE ze rasowy=rodowodowy. To dla Państwa jest właśnie czymś tak oczywistym jak posiadanie np prawo jazdy na tira. Nawet w tym wątku padały porównania psa rasowego do mercedesa a pseudorasowego do poloneza ze znaczkiem mercedesa - dla większości społeczeństwa jest to niestety porównanie bzdurne - reksio z rodowodem to jak mercedes z powiedzmy książką serwisową , reksio bez rodowodu to również mercedes (!!) tyle że bez książki serwisowej. Ludzie nie rozumieją, że brak rodowodu oznacza, iż zwierze nie jest rasowe. Uważają, że nie kupują tańszego - okazjonalnego psa, oni kupują psa rasowego, nie rozumieją, że różnica w cenie między psem rasowym (i to podkreślę bo używa się właśnie mylnego pojęcia rasowy) bez rodowodu a psem rasowym z rodowodem wynika z CENY RODOWODU- uważają że to nie cena psa jest inna, że dodatkowo PŁACĄ ZA PAPIEREK. I tak się składa, że w żadnym poradniku nie ma nigdzie napisane, ze pies bez rodowodu jest psem nierasowym. Owszem jest na temat wzorca rasy, wyglądu zachowania, szkolenia, pielęgnacji itd itp - nie jest nigdzie napisane, że to rodowód decyduje o tym czy pies JEST RASOWY CZY NIE JEST RASOWY. Wszędzie pada stwierdzenie, że rodowód jest [B]potwierdzeniem [/B]przynależności do rasy - i niczym więcej, więc jak Państwo mogą się dziwić, że zwykły człowiek nie wie i nie rozumie, że bez rodowodu kupuje nie psa rasowego a kundla??? Z ciekawości przejżałam wiele stron o hodowli w Polsce psów rasy tosa ino - na jednej jedynej stronie hodowca zadał sobie trud i napisał w miarę jasno i przystepnie dlaczego pies powinien mieć rodowód!!! ( [I][FONT=Arial]Kupując psa z rodowodem mamy czarno na białym - Tosę pokryto Tosą, więc na pewno wyjdą Tosiątka - o określonym wyglądzie ale co ważniejsze o określonych predyspozycjach, określonej osobowości i temperamencie.) [/FONT][/I]Moim zdaniem powienien zaznaczyć również że kupując psa bez rodowodu, kupuje się psa NIERASOWEGO. O tym powinno się pisać wprost - PIES BEZ RODOWODU JEST KUNDLEM, pies bez rodowodu nie jest psem rasowym. Wydaje mi się, że to Państwu szczególnie - jako znawcom tematu, jako osobom które temu poświęcają lata życia - powinno zależeć żeby nie używać pojęcia rasowy bez rodowodu. O tym się powinno wprost pisać mówić - nie ma czegoś takiego jak rasowy bez rodowodu - pies bez rodowodu to pies nierasowy, pseudorasowy. Ludzie się w tym gubią. Jak ktoś zauważył, używa się pojęcia rasowy w stosunku do zwierząt, które nie powinny być tak określane - w schronisku jest do wzięcia pies rasy sznaucer, w tv pada określenie pies rasy rotwailer poryzł małe dziecko itd. Właśnie w takich przypadkach powinno się tym bardziej używać, pojęcia [B]pies podobny do [/B]sznaucera, rotwailera itd. Powinno się wprost mówić, pisać, że pies bez rodowodu jest psem "gorszym", bo może przenosić choroby genetyczne, może mieć skrzywioną psychikę, może mieć wady wrodzone itd. To nie znaczy, że nie zasługuje na dom, miłość itd - tylko powinno być wprost o tym mówione - że pies bez rodowodu nie jest psem okazjonalnym, on jest tańszy z konkretnego powodu!! Nie tylko dlatego, że nie ma papierka - a dlatego, że nie należy do konkretnej rasy, nie spełnia wszystkich warunków, żeby mógł być przedstawicielem danej rasy. I wtedy skończy się popyt na okazjonalne psy - kiedy ludzie zdadzą sobie sprawę, że pies jest tańszy nie dlatego, że nie ma papierka a dlatego po prostu że nie jest rasowy, że jest "wybrakowany". Wiele czytałam na temat wzorca, zachowania, pielęgnacji, temperamentu, wymagań, opieki itd kota rasy pers - przed zakupem. Ale nigdzie nie trafiłam na stwierdzenie, że rasowy=rodowodowy, w żadnym poradniku, w żadnym opisie konkretnej rasy. Dopiero na tym forum spotkałam się z tym stwierdzeniem i wyjaśnieniem DLACZEGO zwierze bez rodowodu nie jest rasowe. I jedno wiem na pewno - pisanie na forum nie jest tylko jakimś tam pisaniem - i nie jest tak, że ktoś się dowie po fakcie. Bo co prawda kota nie wyrzuce na ulice ale nie dopuszcze do tego, żeby miał małe!!
  3. Myślę, że gdyby były ulotki z napisem np "wszystkie szczeniaki z miotu musza miec rodowód", "rodowód kosztuje 40zł - nie daj się oszukać, nie kupuj pseudosasowego zwierzęcia" itd. Czyli gdybyście zamiast wyśmiewać się z mitów i zabobonów, jakie krążą wśród zwykłych ludzi - wprost i jasno temu zaprzeczyli, to sądzę, że TAK. Że dzięki takim ulotkom, wiele osób zastanowiłoby się przed zakupem psa czy sprzedający nie chce ich oszukać przypadkiem, bo na dzień dzisiejszy to jest tak jak piszesz - hodowca się zna na tym co robi - więc automatycznie otrzymuje od kupującego kredyt zaufania.
  4. Kaśka ależ oczywiście - masz rację. Niewiedza nikogo nie rozgrzesza, łatwowierność również nie. Ja nie napisałam tego postu, żeby uzyskać Waszą akceptację i "rozgrzeszenie", a jedynie po to, żeby Wam uświadomomić, że wiele osób kupuje pseudorasowe zwierzęta z NIEWIEDZY właśnie. Pewnie, że nie powinno się nikomu wierzyć na słowo, tylko do tej pory krąży mit, że jak rodowód to tylko na wystawy potrzebny a jak rodzice rodowodowi to przecież i małe musi być rasowe. Ja żałuję, że tak późno trafiłam na to forum, gdybym trafiła na nie 3 tyg temu miałabym w domu nie pseudopersa a persa. Co do psiaka - moi teściowie bardzo go kochają, nie wiem czy ma znaczenie dla nich czy pies jest rasowy czy pseudorasowy - podejrzewam, że nawet by mi nie uwierzyli, że wszystkie szczeniaki z miotu mają prawo do rodowodu - to wiekowi już ludzie. Wątpię, żeby chcieli zgłaszczać oszustwo do Związku Kynelogicznego (chyba poprawnie napisałam), tym bardziej, że oni "upatrzyli" sobie psiaka na wystawie, a hodowca sam zaproponował im szczeniaka bez rodowodu, bez papierów. Pisząc ten swój post chciałam Wam jedynie pokazać, że wystarczy plakat, ulotka, baner reklamowy z napisem bez rodowodu - pseudorasowy, nawet na wystawie psów tylko, a teściowie pewnie nie kupiliby szczeniaka bez papierów. Bo co ja tam wiem przecież o psach? Ja się nie znam - dla nich rację będzie miał taki właśnie chodowca - bo on się tym zajmuje, on sie na tym zna. Bo jak to możliwe, żeby za kundla ktoś chciał aż 800,-? A to co robicie na tym forum - jest po prostu wielkie - uświadamiacie ludzi, jaką krzywdę robią zwierzętom kupując zwierzęta pseudorasowe - i za to Wam cześć i chwała.
  5. Witam, jestem nowa na Waszym forum i przyznam, że z wypiekami czytałam ten wątek. Włściwie, to dopiero po tej lekturze uświadomiłam sobie, że rasowy=rodowodowy. Tak tak - ja również dałam się nabić "Chodowcy" w butelkę :oops: . Kupiłam niedawno kotka - pseudopersa po rodzicach rodowowdowych bez rodowodu, teraz wiem, że kotek to piękna puchata kuleczka ale z pewnością nie mogę go nazywać persem. I nie chodzi to wcale o jakąś dumę - nie zależy mi, żeby się chwalić, że mam RASOWEGO kotka, czyli z rodowodem, mi zależało, żeby posiadał cechy typowe dla PERSA - mam małe dziecko i głownie opisem zachowania i charakteru kierowałam się kupując kotka. No cóż trafiła na "uczciwego inaczej hodowcę". Zdaję sobie sprawę, że wiele z Was zapyta się - dlaczego na forum poświęconym hodowli psów? Zaraz wyjaśnię. Otóż moi teściowie pół roku temu kupili psiaka - po rodzicach chempionach, pieski zadbane, czyściutko, rodzice śliczni - czyli cud miód i malina. Problem w tym, że jednak jak to ktoś już wcześniej tutaj napisał - nie wszyscy hodowcy zasługują na to miano. Otóż pan sprzedający teściom psa oszukał ich, że pies nie ma rodowodu ponieważ był 7 z miotu a rodowód przysługuje tylko 6 psiakom. No i do czego zmierzam - nie osądzajcie tak surowo właścicieli psedorasowych zwierząt. Często ci co kupują nie kierują się wcale oszczędnością a po prostu niewiedzą. Ja nie miałam pojęcia, że rasowy=rodowodowy. Nie sądziłam, że ktoś kto ma rasowe, rodowodowe zwierzęta, prowadzi hodowle, sprzedaje małe z rodowodem może oszukiwać potencjalnych kupujących i sprzedawać zwierzęta bez rodowodu, które po prostu z jakiś powodów go NIE POWINNY MIEĆ. Być może powiecie - naiwna. No niestety naiwna. Niewiedza nikogo nie tłumaczy - tylko przestańcie się dziwić, że ludzie tak robią, często kupują rasopodobne zwierzęta z niewiedzy i przekonania, że rodowód potrzebny jest tylko na wystawy, a rasę się dziedziczy. Byłam na kilku wystawach psów - cieszą się one wielką popularnością wśród zwykłych nabywców psów i kotów i nigdy na żadnej wystawie nie widziałam nawet plakatu, ulotki czy czegoś podobnego sugerującego, że ZWIERZE BEZ RODOWODU NIE JEST ZWIERZĘCIEM RASOWYM. A może warto by o tym pomyśleć? Ja żeby nie to, że czytam to forum od rana, również byłabym przekonana, że mam rasowego kota tyle że bez rodowodu, mój teść pewnie da się zabić za to, że ma rasowego psa, po rodzicach chempionach a rodowodu przecież nie ma tylko dlatego, ze się siódmy urodził. I nie odbierajcie tego jako krytyki hodowców - to takie tylko luźne przemyślenia zwykłego zjadacza chleba.
×
×
  • Create New...