Witam! przez ponad 12 lat bylam dumna wlascielka owczarka szkockiego(cudownego i bardzo energicznego psa),ktory prawie cale swoje zycie mieszkal w blokach, po pewnym czasie dolaczyl do niego husky i wiem,ze jedynymi ograniczeniami do trzymania psa w mieszkaniu(nawet malym) jest znalezienie miejsca na odpowiednio duze legowisko i... zaangazowanie wlasciciela; to nie prawda,ze psy zyjace w domu z ogrodem,sa szczesliwsze niz te w blokach,czesto jest wrecz przeciwnie,ogrod rozleniwia wlascicieli,uwazaja,ze skoro pies ma miejsce,zeby sie wybiegac,to nie potrzebuje spacerow; nic bardziej mylnego! kazdy pies potrzebuje nie tylko ruchu,ale i "podniet" intelektualnych,a dlugie spacery zapewniaja mu i jedno i drugie; pies przebuwajacy caly czas na tym samym terenie(nawet duzym) szybko sie nudzi i "zamula",obudzi sie,obejdzie teren i zacznie kombinowac jak sie z tamta wyrwac;)
podsumowujac... z tego co piszesz,pies bedzie duzo szczesliwszy z Toba niz jest teraz; znajdz tylko czas i checi,by chodzic z nia na dlugie i aktywne spacery (aportowanie,pokonywanie przeszod,plywanie,jesli masz taka mozliwosc),ucz ja nowych koment i po prostu spedzaj z nia czas,a bedzie bardzo szczesliwym psem,ktory da Ci duzo radosci:)!