Kate1
Members-
Posts
383 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Kate1 last won the day on August 26 2024
Kate1 had the most liked content!
Recent Profile Visitors
3938 profile views
Kate1's Achievements
-
Biedulek, taki wystraszony. Nie wie czego się spodziewać i to powoduje u niego lęk. Do tej pory ciągle w jednym miejscu, a teraz co chwilę jakieś atrakcje... Z czasem zrozumie, że wreszcie trafił na dobrych ludzi, którzy zatroszczą się o niego odpowiednio. Jak już zostanie przebadany i wszystko będzie ok, myślę że dobrze by było znaleźć mu jakieś psie towarzystwo. Samotność ewidentnie mu nie służy.
-
Wiem, zwierzak, to zwierzak, no i myślę, że koty się nie obrażą i użyczą swojego forum. Tym bardziej, że na DOGO też i o kotach się pisze. Ty jesteś przebojowa i rezolutna, że poradzisz sobie z każdym problemem, nawet z awarią na DOGO. Sama jestem z tych osób, które lubią się zabezpieczyć na wypadek gdyby coś się wydarzyło nie do przewidzenia w chwili obecnej,a awarie na DOGO, niestety zdarzały się wcześniej i pewnie będą i później. Z uśmiechem na ustach czytałam u Ciebie już wcześniej, że w razie gdyby tutaj coś poszło nie tak, będziesz prowadzić rozliczenia na miau.pl. Pozdrawiam.
-
Rozi, Ty to przewidująca jesteś. Ale żeby tak o psach było u kotów ...
-
Maurycy nie zna innej rzeczywistości niż ta schroniskowa. To nie tęsknota. On po prostu nie umie żyć inaczej, Prawie całe swoje życie spędził tam. Nawet jeśli nie było tam dobrze to nie ma innego doświadczenia bądź go nie pamięta. Teraz jest mega zestresowany bo nie wie co się dzieje i co go czeka. Ma prawo się bać. To nie człowiek, że mu wytłumaczysz co jest grane. A z ludźmi też nie miał dobrego doświadczenia skoro załatwiał się w schronisku pod siebie na widok zbliżającego się dwunożnego. Boi się, żeby jakiś człowiek znów nie wyrządził mu krzywdy. Potrzeba czasu to raz, ale też Kasia oprócz Maurycego ma też inne obowiązki i inne psiaki i nie może mu poświęcić tyle czasu ile może potrzeba, żeby przekonał się do człowieka szybciej. Oglądałam na yt faceta, który pracuje w schronisku z bardzo zalęknionymi psami ( w Anglii). On siada przy nich. Dużo mówi spokojnym tonem, starając się być nieruchomo, no i generalnie potrzeba czasu, żeby pies zaufał, dał się dotknąć, zjadł z ręki, zamerdał ogonem. Lekarstwo jednak jest tylko jedno na to, co się teraz z nim dzieje - czas. Do tego cierpliwość i serce Kasi. Można by też było go sprawdzić czy nic mu nie dolega bo tak naprawdę nie wiadomo, czy nic mu nie doskwiera.
-
Maurycy prawie całe życie spędził w schronisku. To jedyna normalna rzeczywistość, którą zna. Tak dramatyczne zmiany w życiu, nawet i najlepsze, są czynnikiem wysoce stresującym, zwłaszcza dla psa. On jeszcze nie rozumie co się stało, co się dzieje. Może doskwiera mu samotność? Czuje się odseparowany?
-
Bonusku, nie mieliśmy okazji poznać się osobiście, w realu, ale zająłeś cząstkę mojego serducha. Byłeś dla wielu osób ważny i kochany, pomimo niełatwego charakteru. Co niektórzy mogą powiedzieć, że nie udało Ci się znaleźć swojego domku, ale dla Ciebie Kasia była Twoim człowiekiem, a jej dom - Twoim domem. Biegaj szczęśliwy i wolny za TM... Tak sobie myślę, że to dobre samopoczucie w czwartek mogło być spowodowane silnymi lekami przeciwbólowymi i tym, że zbliżał się już do kresu ziemskiej wędrówki. Mam nadzieję, że na koniec nie cierpiał, że odszedł lekką śmiercią. Pozostał smutek. Przytulam wirtualnie Ciebie Kasiu i wszystkich przejętych Jego odejściem.
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Śliczności ...
-
Kasia jest najbliżej i najlepiej zna Bonuska. Mam nadzieję, że on dostaje środki przeciwbólowe bo w tym momencie jego komfort jest najważniejszy.
- 1565 replies
-
- 2
-
-
Straszne to Ewuniu, co piszesz . Ja traktuję Bonuska jakby to w jakiejś części był i mój psiak, choć tak wirtualnie. Od czasu jak przeczytałam o jego problemach, martwię się o niego, a teraz moje serce jest zdruzgotane. Nie wiem co napisać, chciałoby się, żeby mógł jeszcze cieszyć się tą zieloną trawką pod łapkami, zapachami i dźwiękami tego świata, ale rozum podpowiada, że to byłoby straszne skazywać go na ból i cierpienie, które on, jak każdy pies byłby ukrywał, o ile już tego nie robił...
- 1565 replies
-
- 1
-
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Fenisiu, pamiętam ... -
Bonusku ... Tak mi przykro. Przytulam Cię wirtualnie, bo tylko tak mogę i Ciebie Kasiu też, Ty jesteś najbliżej.
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Wierzę, że będzie dobrze. Mnie przeraża to, że jak oglądałam zdjęcia Maurycego to nie było widać przez co przechodzi ten mały. Wyglądał zwyczajnie, spokojnie. Dopiero teraz, jak poddany jest bliższej obserwacji, wychodzi ile w nim lęku. Z pozoru nie było widać, że aż tak cierpi. A przecież tam jest tyle psiaków...