Cześć,
Niecałe 2 lata temu razem z dziewczyną zaadoptowaliśmy 4 letniego spaniela od rodziny, która sobie z nim nie radziła. Pies ma problem z emocjami, lękami i przede wszystkim z agresją. Pracujemy nad nim od początku razem z behawiorystą (stosujemy wyciszanie, budowe zaufania, korekty, odczulanie - ogólnie metody mieszane. Po behawioryście z typowo pozytywnymi metodami było dużo gorzej z agresją i emocjami). W tym czasie pare razy zostaliśmy pogryzieni. Bywały też spokojne miesiące bez agresji - na tyle spokojne, że myśleliśmy, że jest to już za nami. Wszystko wracało po jakimś czasie. Teraz mamy wrażenie, że jesteśmy w punkcie w którym byliśmy rok temu. Generalnie czujemy się zdemotywowani, moja dziewczyna boi się psa i nie czuje sie w domu bezpiecznie. Próbowaliśmy pracy z behawiorystą stosującym metody mieszane jak i z takim który stosuje metody tylko pozytywne. Najwięcej efektów przyniosła praca z tym pierwszym. Zastanawiamy się nad konsultacją farmakologiczną i dalszą pracą. Czy jest może na forum osoba, która stosowała leki w podobnym przypadku i udało się z tego wyjść? Podobno przy lekach zaleca się pracę tylko metodami pozytywnymi.