Jump to content
Dogomania

AGUTI

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

AGUTI's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. przepraszam, ale nie miałam kiedy zajrzeć i dopiero teraz odpisuję Sunia niestety sika od początku czyli odkąd ją mam a mam ją już 9 miesięcy . Romans z pęcherzem wszystko w porzadku była przebadana. Ona po prostu nie chce wychodzić aby załatwić te sprawy. Mieszkam w domu jednorodzinnym z dużym ogrodem jakieś 3000m2 więc z wypuszczeniem psa w nagłych wypadkach czy wyjściem w klapkach bez stosownego ubioru nie ma problemu, a ona(Sonja) po prostu nie chce i jak już pisałam wcześniej birę ją pod pachę i wynoszę bo tak to zaprze się łapami w progu i nie chce się ruszyć ani na krok lub gdzies się schowa tzn. wejdzie pod stół i ja za nią na czworakach lub inne mało dostepne miejsce. Mogłabym zrozumieć że jej jest zimno ale to raczej nie o to chodzi latem prawie cały dzień spędzała na dworze a i tak po przyjściu do domu sikała gdzie popadnie. Ona nie szuka gdzie by tu tylko kuca i już bez skrępowania tyle że wydaje mi się że wie że robi źle bo jak ją staramy się przyłapać to robi podchody ale na dwór to nie chce. Uprzedzam że na dworze nic ją nie straszy ani nic takiego bo jak gdzieś tam coś usłyszy to zaraz skacze na drzwi co też doprowadza mnie czasem do szału bo robi to w obie strony. A wygląda to tak wyprowadzam psa (czytaj wynoszę) na dwór chwilę pobiego oczywiście bez załatwiania się po czym leci pod drzwi i skacze informując mnie że ona już wraca a ja mogę sobie chodzić dalej lub skacze na mnie leci do drzwi i odwrotnie. Jak jest niepogoda to ja wygladam jakbym zażywała kąpieli błotnych a drzwi wejściowe wygladają podobnie. Czasem chyłkiem wymknie się do piwnicy i tam się załatwi trzeba zamykać wszystkie drzwi. Jeśli chodzi o skakanie to ona jest straszny pieszczoch i najchętniej to by siedziała spała jadła na u kogoś na kolanach, dlatego twierdzę że nie wynika to z dominacji poza tym typem alfa to ona na pewno nie jest. Surprise te metody nie sprawdzają się w przypadku Sońki odpychanie nic nie daje ignorowanie tym bardziej , jak próbuje skakać to staram się ją zatrzymać ręką tak żeby nie miała możliwości skoku mówię siad wtedy czasem siądzie wtedy jest chwalona a potem z radości z tej pochwały rozpoczyna od nowa swoje harce. Odwrócenie uwagi zabawką czy smakołykiem odpada skacze dalej z zdobyczą w zębach hihi. Najbardziej się boję, żeby ta mała(Bella-olbrzymka) nie przejęła złych nawyków od tej starszej chociaz ta jest spokojniejsza i bardziej zrównoważona.
  2. Romans dziękuję za wypowiedź moje sznaucerki również pozdrawiają Twoje :lol: .
  3. wskakując na mnie i podskakując do mnie pies wyraza swoją radość nie dominację on w tym czasie próbuje mnie polizać a najchętniej zalizać.
  4. cofanie się nic nie daje, przydeptywanie tylnych łap jako metodę proponują książki o wychowywaniu psów. Przecież nie stanę jej na łapie z całej siły bez przesady poza tym w jej przypadku jest to niemożliwe. Odpychanie też nie zdaje egzaminu ignorowanie też nie.
  5. Witam!!! Mam problem może ktoś poradzi. Mam dwa psy tzn. dwie sunie, obie sznaucerki jedna średni( 12mies.)druga olbrzym(3mies.). No i mam problem z tą pierwszą tzn ze średniakiem załatwia swoje potrzeby w domu, może być nawet 2 godziny na dworze i tak jak przyjdzie ze spaceru załatwi się w domu, nie sygnalizuje wyjścia nawet gdy się domyślam że jej się chce to ta zaprze się nogami i nie chce wyjść muszę ją brać pod pachę i wynosić na dwór gdzie oczywiście nie skorzysta ztego by się załatwić biega, lata itd ale na załatwienie swoich potrzeb fizjologicznych nie ma czasu, lub siądzie koło nogi i siedzi chociaż siedzenie rzadko jej się zdarza bo z reguły cały czas skacze na mnie ( to drugi problem) lub na tego co z nią wychodzi. Mała olbrzymka zawsze sygnalizuje że jej sie chce choć czasem też jej się zdarzy ale to jeszcze szczenię więc można ja zrozumieć, tylko że boję się że może przejąć taki sposób załatwiania od tej starszej średniaczki. Gdy wychodzę z nimi na spacer mała normalnie wszystko załatwia nawet kilka razy a średniak w tym samym czasie nie załatwia się wcale czeka aż wrócimy do domu. Ona nawet nie szuka miejsca gdzie by tu tylko idzie i nagle kuca i idzie dalej. Jest to bardzo uciążliwe , po kilka razy dziennie zmywam podłogę całe szczęście że akurat w przedpokoju mam kafelki niestety dalej nie mogę jej wpuszczać bo gdzie indziej mam na podłodze deski i jak nasiusia to wszystko wpływa pomiędzy , dopóki się nie nauczy będzie mogła przebywać tylko tam gdzie nie ma podłóg drewnianych. Może ktoś doradzi co robić? Druga sprawa to skakanie nie do opanowania rozumiem że to taki entuzjastyczny sposób okazywania radości ale ja nie pałam enuzjazmem w tych chwilach szczególnie gdy aura nie dopisuje. Średniak skacze bez przerwy potrafi skakać na dwóch łapach hihi. Deptanie nic nie daje bo nawet się nie zdąrzy bo sunia tak szybko stepuje że nie można trafić, na komendę sied nie reaguje w tym wypadku wcale. Jak kucnę to potrafi skoczyć na plecy jest to trochę męczące. Mała olbrzymka też próbuje skakać tylko że w jej wypadku "fe" lub "nie skacz" lub" nie wolno " lub komenda "siad" działa mała zaraz siada i czeka aż się ją pogłaszcze ato tylko 3 miesięczny szczeniak. Na średniaczkę nie mam rady i nie mam już do niej siły już mi ręce opadają. Może wy coś poradzicie. Zgóry dziękuję.
×
×
  • Create New...