"Kobieta z natury spragniona jest miłości. Ma cudowne wyobrażenia o
małżeństwie, o relacjach międzyludzkich i czuje się kompletnie zbita z tropu,
gdy rzeczywistość nie odpowiada temu, co sobie wyobrażała. Oto dlaczego
powinna odkryć złożone w niej przez Boga bogactwa, w obliczu swego kobiecego
powołania zaakceptować je i odnaleźć powołanie do bycia żoną, fundamentalne
dla jej bytu. (...)
Serce kobiety jest otchłanią, może się wypełniać w nieskończoność; lecz jeśli
jest skoncentrowana na sobie następuje katastrofa.
a[B] czy Ty droga Magdaleno do zielonych moherowych beretów aby nie przystałas???:crazyeye:
rany stad ludzie takie teksty biora....
ale w twoim stylu))
[SIZE=1][COLOR=Cyan]chcialam wymedytować uśmieszki ale nie ma w edycji tych śmiesznych buziek..[/COLOR][/SIZE]
[/B]