Jump to content
Dogomania

aiszo

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

aiszo's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dzięki Waszym radom odnalazłam Crossa trzy lata temu, jak nam zaginął. Dzięki Waszym radom zobaczyłam, kiedy już jest Jego czas. Dziękuję wszystkim. Żegnaj Cross.
  2. Dziękuję wszystkim za odpowiedź. Tak, miałyście rację.[B] Zauważyłam[/B]. Crossa już nie ma. W ciągu[B] pół godziny[/B] zrobiło się bardzo źle. Zawieźliśmy go do weta. Dostał tylko "głupiego jasia" i serduszko przestało bić. KONIEC.
  3. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Dała mi dużo do myślenia. Ale .... No właśnie dzisiaj Cross miał swój dobry dzień. Sam jadł, sam wyszedł do ogrodu, dosłownie[B] podbiegł[/B] do płotu i naszczekał na ciągnik, domu nie muszę sprzątać od trzech dni. Cieszę się bardzo, że [COLOR=Red]ta[/COLOR] decyzja jeszcze jest odsunięta w czasie. Na dzień, na dwa, na tydzień, miesiąc .... Jeszcze raz dziękuję ewtos.
  4. To jest nasz pierwszy pies w życiu. Wyczekany, wymarzony. W naszych domach rodzinnych nie pozwolono nam mieć psa. Więc jak poszliśmy na "swoje" to natychmiast przygarnęliśmy dorosłego psa z ulicy. Miał wtedy około półtora, dwóch lat. Jest z nami już ponad czternaście. Czyli teraz ma 16,5 roku. I jest teraz na etapie "szczekania do ściany" (kuchenka, krzesło z zawieszoną kurtką moją, albo męża). Jest stale pod opieką weta, dostaje sterydy i środki przeciwzapalne (zwyrodnienie kręgosłupa odcinek lędźwiowy kręg c3,c4,c5). Ale jest coraz gorzej. W trakcie jedzenia dwa, trzy razy musimy go stawiać na nogi, bo dwie minuty w pozycji stojącej to dla niego za długo. Ale potem dzielne sobie radzi. Wychodzi na dwór. Robi co trzeba. Prawie. Bo co drugi dzień (średnio) musimy sprzątać dom. [B]I teraz proszę o pomoc. Ponieważ to jest nasz pierwszy pies w życiu. Czy my [COLOR=Red][U]zaważymy[/U][/COLOR], że nasz Cross już się męczy? Czy Cross pokaże nam, że cierpi? Jak to pokaże??? Czy my zauważymy?????[/B] Jednym słowem, czy zobaczymy, że czas podjąć [B]tę [/B]decyzję????
  5. Mój pies(35kg)na widok zaprzyjażnionej suczki,która akurat miała cieczkę przeczołgał mnie po asfalcie 4 metry. Zdarte kolana, łokcie,dłonie:))))
×
×
  • Create New...