Bardzo mi przykro ze nie mogłem wczoraj spotkać się z wami, choć byłem inicjatorem spotkania. Wracając wieczorem do domu mieszkam w Tychach a pracuje w Bytomiu na wysokości Makro w Katowicach miałem poważny wypadek samochodowy w wyniku, którego bardzo ucierpiał mój samochód, samochód sprawcy do kasacji. Możemy mówić o dużym szczęściu, bo oba wraki wyglądały kiepsko.
W związku z tym niefortunnym zdarzeniem może moglibyśmy się spotkać jeszcze raz powiedzmy w drugi dzień świat w tym samym miejscu o tej samej porze?
I wychylić kufelek za brak ofiar śmiertelnych. Oczywiście strażacy, policjanci i sprawcy (krwawiącymi rękami) podpisali się pod nazwa Hanys Power tak, więc dodając ich głosy do tych, które mam dysponuje siłą 30 010 głosów.
I na koniec tej krwawej historii chciałbym Wam wszystkim życzyć Wesołych Świąt, wykwintnej kolacji w gronie najbliższych, wymarzonych prezentów, spokojnych świąt i tego wszystkiego, czego sami sobie życzycie.
Aloch