Jump to content
Dogomania

morelee

Members
  • Posts

    63
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morelee

  1. Czy wykluczasz problemy zdrowotne, ból itp? Czy pies jest agresywny czy raczej jest to u niego chęć zabawy? (Psy często warczą w zabawie i chwytają zębami, ale u normalnych psów jest to pod pełńą kontrolą). Czy pies gryzie Cię do krwi? Jeśli pies jest ewidentnie agresywny staraj się uprzedzić agresję i zanim dotkniesz psa przywołaj go do siebie i daj nagrodę, dawaj dużo komend i nagradzaj dobre zachowanie, nie głaszcz niespodziewanie, tylko gdy przywołasz psa. No i może wyznacz miejsce do spania, najlepiej w innym pomieszczeniu aby nie mogl, jak piszesz, gdy tylko się obudzisz szczekać i warczeć. Ale jeśli takie zachowanie jest od 2 tygodni, nic szczegolnego sie nie wydazyło w tym czasie (typu nowy domownik, przeprowadzka, nagła zmiana sposobu traktowania psa) a wcześniej nie było problemów to ja jednak szukała bym przyczyn zdrowotnych.
  2. Mój pies też lubi smakołyki na ulicy, ale wywala na komende i leci do mnie po nagrode. Troche to śmiesznie wyszło, bo tak ambitnie uczyłam psa wywalać świństwa znalezione w czasie spaceru że teraz zdarza się że pies bierze w pysk starego gnata, stoi i patrzy na mnie żebym tylko kazała wypluć i dała nagrode. Co gorsza za chwile wraca do gnata i znów czeka na komende do wyplucia i następną nagrodę. Nauczyć łatwo, tylko trzeba przekonać psa że nie zrobimy mu krzywdy, nie zabierzemy smakołyka tylko damy coś lepszego.
  3. Byłam bardzo przeciwna kolczatce, ale do czasu. Skoro przez rok pozytywnie nie udało mi się psa oduczyć pewnych, wręcz niebezpiecznych dla ludzi wybryków, zaczęłam oduczać kolczatką. Efekt jeszcze nie całkowity, ale idzie w dobrą stronę. Kolczatkę (właściwie pół-kolczatkę, ale to bez różnicy tak naprawdę) zakładam psu tylko w momęcie gdy spodziewam się złego zachowania aby mieć możliwość natychmiastowego skarcenia. Jeśli problemem było by tylko ciągnięcie to kolczatki nie zakładam bym, ale gdy chodzi o bezpieczeństwo i komfort psychiczny ludzi w moim otoczeniu to muszę zrobić wszystko aby pies nikogo nie straszył ani nie przewracał. Zdecydowanie dobro ludzi jest na pierwszym miejscu i w tym momecie argument że psa boli jest nieważny - rozrabia, to boli, trudno. Natomiast zdecydowanie jestem przeciw zakładaniu kolczatki szczeniakom i psom dorosłym zanim wyprobuje się pozytywne metody (które w 99% działają, wystarczy tylko trochę wysiłku).
  4. [quote name='karusia1_1991']Nigdy nie przychodzi do mnie gdy go wołam :mad: [/quote] Mój pies przychodzi bo mu się to opłaca :eviltong: . Co Twój pies ma za to że przyjdzie? Czy był nauczony przychodzić na zawołanie? Czy to co mu oferujesz za przyjście jest dla niego frajdą?
  5. [quote name='olgaj'] nie szeregowac wlasciciela jako agresora.[/quote] Właściciel sam się zaszeregował: pałka, nóż, dać w morde.... Miałam małą, strachliwą suczke, raz nawet przed kotami ja broniłam ale nie przyszło mi do głowy nosić na takie okazje pałkę albo nóż. Tak uzbrojony 24-latek z dobermanem, któremu wszyscy schodzą z drogi nie wydaje mi się miłym panem którego poprosiła bym o pobujanie dziecka w wózku przed sklepem. Oczywiście może to tylko moje subiektywne odczucie, inni mogą uznać to za normę spoleczną.
  6. [quote name='Klaudiusz1983']był dosyc agresywny przez pare lat . ludzie widzac go na drugą strone uciekaliale to nie jest problem.[/quote] Dla mnie to jest problem. Ty sobie szedłeś ze swoim agresywnym psem a normalni ludzie musieli na druga strone uciekać? Podstawy dobrego wychowania i kultury wymagają aby swoim złym psem nie obarczać całego otoczenia. A ci straszni panowie co szczuja swoje psy na twojego pewnie biorą odwet za lata terroryzowania całe okolicy, szczerze mówiąc nie dziwię im się.
  7. Skoro psica nie zwraca uwagi na zabawki, smakołyki, prośby i groźby to Ty nie zwracaj uwagi na nią. Postaraj się zignorować jej strachy, w ten sposub pokazujesz psu że nie widzisz nic niepokojącego. Zwracanie uwagi na bojącego się psa, uspokajanie, nagradzanie moze go utwierdzać w przekonaniu że sytuacja jest niezwykła i naprawdę jest sie czego bać. Miałam kiedys suczkę wziętą ze wsi w wieku 4ms, bala się wszystkiego, zaczynając od ludzi a na worku śmieci kończąc. Kiedy widziałam że się czegos przestraszyła zawracałam i bez zwracania uwagi na psa przechodziłam jeszcze raz koło obiektu strachu, a potem w odległości dajacej psu komfort psychiczny zaczynałam zabawe i odwracanie uwagi. Trochę to trwało ale pies nauczył się normalnie zachowywać wsród ludzi, w autobusie itd.
  8. Ja uważam że nie mają duszy. I nie wydaje mi się, Marzenko, abym miała problemy z tego powodu - dopuszczam do siebie tę myśl że zwierzęta maja serce, że czują itd - ale nie ma to nic wspólnego z duszą. A jesli juz o duszach mowa - od jakich bytów się ona zaczyna? Czy duszę mają pierwotniaki, meduzy czy dopiero biedronki albo myszy? Mam kochać każdą żywą istotę, czy tylko tę która ma duszę? Jakoś ta miłość do stonki nie bardzo mi wychodzi, a taką na przykład flądrę najbardziej kocham wędzoną. Dyskusja może i stara, ale myślę że prowadząca na manowce.
  9. A myślałaś o sterylizacji? Ja miałam wysterylizowaną suczką i raz na zawsze znikł koszmar ciczkowy - psy pod domem, brudzenie itd. Moja przed cieczką straaaaasznie dużo wączała na spacerach - nie mogła nosa od ziemi oderwać. Robiła się tez taka "nieobecna duchem" - wiecznie zamyślona i z głową w chmurach. W jakim wieku jest suczka?
  10. morelee

    Pomocy

    Ona nic nie rozumie z tego jak ją karcisz. Wyjdź na spacer i daj nagrodę jak zrobi siku plus wielkie "huraaaa! wspaniały pies!!!!!!" Nie chcę Cię martwić ale metody jakie stosujesz mogą jedynie pogłębić problem - do zwykłego, fizjologicznego sikania dojdzie sikanie behawioralne - jak się zbliżysz do psa na dywanie, tam gdzie dostawała bidulka w tyłek, nasika znowu bo właśnie sikaniem, między innymi, szczeniak okazuje uległość, mówi: "jestem mały, bezbronny piesek, nie gniewaj się na mnie". A problem jest z sikaniem czy z tym że nie boi się klapsa? Bo z twojego postu to tak jednoznacznie nie wynika. Klapsów pewniw niedługo zacznie się bać, dojdzie do ogólnego wniosku że ludzie to nic dobrego, straci zaufanie i bedzie wiecznie sikającą ze strachu kupką nieszczęścia.
  11. Magreb, ja takze radzę zaczekać. Sama czekajac na narodziny dziecka chciałam koniecznie zajać się jakimś nowym zwierzątkiem - psa już miałam, chciałam drugiego psa, królika, cokolwiek. To normalne działanie hormonów i budzacego się instynktu macierzyńskiego, chęć opiekowania się wszystkim i pomagania kazdemu. W naszym domu zdecydowaliśmy się na rybki - mniej absorbujace od psa, prawda? Niestety niedługo po urodzeniu dziecka akwarium wygladało nieomal jak ściek zarosnięty glonami, bo ja chciałam zajmować się wyłącznie dzieckiem, reszta spraw mi zobojetniała. Rybki dostał siostrzeniec. Poczekajcie, piszesz że to żona najbardziej chce psa - ona po prostu chce zaspokoić swój instynkt macierzyński, teraz jest przekonana że wszystko bedzie super z psem, ale jak będzie miała dziecko może zmienić zdanie. Poza tym nie wiadomo czy do końca ciąży dopisze jej zdrowie, a co Ty zrobisz jak zona będzie w szpitalu? Bedziesz po pracy jechał do psa czy do żony? Tu i tu sie nie da, a oboje będą Cię bardzo potrzebowali.
  12. Arachne, piłka na sznurku, zabawa w przeciąganie a potem po komendzie daj jesli nie puszcza smakołyk na wymianę. Widac że dla Twojego dla psa bardziej atrakcyjna jest piłka niz zabawa z Tobą. Trzeba doprowadzic do sytuacji gdy pies bedzie chciał sia bawić z Toba i będzie szybko przybiegał bo zabawa w przeciąganie bedzie atrakcyjniejsza niż pogoń i gryzienie piłki. Jeśli pies warczy lub gryzie piłkę normalnie przerywasz zabawę, dając psu jasno do zrozumienia że Ty tu dowodzisz i zabawa odbywa się na Twoich warunkach lub wcale. Acha, dobrze mieć przy tym psa na lince, żeby nie stracić kontroli nad tym co robi pies, żaby np. nie uciekł z piłką i nie prowokował do gonienia go.
  13. Policja i pogotowie energetyczne. Skad wiez ze kable są pod prądem?
  14. Zdajsie że właściciele byli juz uświadamiani. Moim zdaniem jeszcze raz powiedzcie temu właścicielowi zeby zapewnił psu ochrone od wiatru i posłanie, jeśli tego nie zrobi zgłoście do tonz. Niezaleznie od rasy 6ms szczeniak całą dobę na betonowym twardym balkonie nie może przebywać między innymi ze względu na stawy, reumatyzm i pewniw jeszcze pare innych zagrozeń. A uwiazanie młodego haski do balkonu zamiast normalnego spaceru to juz podchodzi pod znęcanie się nad zwierzęciem - przeciez on potrzebuje ruchu, zabawy, towarzystwa ludzi i zwierząt. Czy pies hałasuje lub brudzi przed domem? Wtedy mozna zgłośić ze jest uciażliwy, a za brudzenie policja lub SM może dać mandat. Może od tej strony da się rozwiązac problem i pomc zwierzakowi. powodzenia.
  15. Czy ze zdrowiem jest OK? Dla mnie nie jest to normalne zachowanie szczeniaka 7ms. Jaka to rasa? (niestety nie znam określenia ctr) Pokładanie się, niechęć do spacerów, do ruchu, to mogą być objawy dysplazji. Czy szczeniak bawi się chętnie z innymi psami? Biega za piłką itp?
  16. [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Morele napisała jako zarzut pod moim adresem „…walki na ringu, to dziecięce igraszki…”…” Tak! Masz rację[/SIZE][/FONT][/quote] Mam nadzieje ze cała reszta gatunku ludzkiego potrafiła dostrzec ironie i złośliwość mojej wypowiedzi. [B]Ja nie uważam zagryzania za zabawę,[/B] a pies który gryzie i zabija bo lubi jest jeszcze gorszy od gryzacego ze złości. Jeśli nie zrozumiałeś Zbyszku tego co pisałam to szkoda, postaram sie specjalnie dla Ciebie używać prostych słów abyś miał szansę rozumieć, albo dopiszę dodatkowe objaśnienia. Rozumiesz czy mam to podać prościej?
  17. Oddział przeniesiony do Sopot, gdańskiej wystawy nie ma, trudno. Zarząd ten sam, a w kazdym razie nic nie słyszałam o tym był zmieniony. Zadzwoń i zapytaj.
  18. [quote name='Zbyszek']To, że te psy były wyhodowane do walk, nie ma żadnego znaczenia dla ich zachowań wobec innych psów. [/quote] Powiedz to psom zagryzionym przez pitbule, amstaffy itp. I napisz dla czego właśnie te rasy tak często są agresywne w stosunku do innych psów? i dla czego nie uczony walki pitt zabija swojego przeciwnika? Jeśli wychowanie ma więkze znaczenie niz geny i wrodzone predyspozycje to czemu nikt nie boi się zle wychowanego labradora? i czemu asty itp sa tak często "źle wychowywane"? Cytat: Napisał(a) [B]Zbyszek[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2594194#post2594194"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Tak jak wspominałem wcześniej, walka psów na ringu nie ma nic wspólnego z agresją. Po pierwsze, nie towarzyszą jej emocje typowe dla agresji, a po drugie sama walka dzieje się bez powodu.[/I] Tak, tak, oczywiście, walka psów na ringu to dziecinne igraszki, nie majace nic wspólnego z agresją..... tu juz rece opadają i az chce się dopisac cos co mod i tak by skasował.
  19. Ja raczej jestem zwolennigzką metody Zofii "zrób to inaczej" - pies ciągnie za nogawki bo chce się bawić, trzeba konsekwentnie przekierowywać jego zabawę na właściwy obiekt - piłka, gryzak itp. Ignorować gdy szarpie spodnie lub smycz, ale natychmiast zacząć wspaniałą zabawę w przeciąganie gryzaka. Nie targać za skórę tylko delikatnie wyjać nogawkę z pyszczka. Sam zakaz i targanie za skórę na karku może tylko obrzydzić psu Wasze towarzystwo i poszuka sobie nogi od stołu albo poduszki do zabawy. Nie walczcie z checia do zabawy, tylko ukierunkujcie ją właściwie. Uczyć chodzenia przy nodze najlepiej nagradzając smakołykami i zabawą za bycie tam gdzie powinien, a nie karanie za odejście i ciagniecie. Sadzamy psa koło siebie, ruszamy naprowadzając psa smakołykiem, po chwili gdy pies zrobi przy naszej nodze 1-2 kroki nagradzamy. Stopniowo wydłuzamy ćwiczenie do 5, 10 kroków i tak dalej. Pies ma po pierwsze lubiś być przy przewodniku, blisko, a na tej bazie mozna dalej szkolić.
  20. "brzuchem po chodniku ciagnie:placz: " - ze strachu? Postaraj się aby zaakceptował smycz, to znaczy był na niej całkiem wyluzowany - może na poczatek gdy biega luzem doczep do obroży krótki kawałek smyczy lub jakiegoś paska. I nagradzaj, odwracaj uwagę od smyczy zabawą i smakołykami. Potem trzymaj psa na długiej smyczy i nagradzaj kiedy podejdzie do Ciebie, krótka, napięta smycz na pewno nie poprawi sytuacji, raczej doda pieskowi wiecej stresu.
  21. "od 3 miesiecy mam suczkę teriera wallijskiego , choć ma dopiero 4 miesiace " kupiliście miesięczne szczenie????? To pewnie jest powód złych kontaktów z psami, zwierzątko nie zdażyło się nauczyć od swojwej matki i rodzeństwa jakie są granice dobrej zabawy a gdzie zaczyna się ból. Co do sikania - czy choć raz nagrodziliście psa za sikanie we właściwym miejscu?
  22. To jeszcze nic, moje wstrętne psisko brało miskę z wodą w pysk i wynosiło do pokoju i tam dopiero rozlewało. Kiedy dostała miskę której nie da się podnieść, wpadła na nowy pomysł - nabiera wody w pysk i rozchlapuje po całej kuchni. Naprawdę nie wiem jak ją tego oduczyć, bo pić musi a podobna zabawa jest na zakończenie każdego picia.
  23. Jesli dorwie sie do tego dyletant, to masz rację, ale mówię tu o włściwym wykozystaniu oe. Wtedy pies uczy sie unikac niemiłego wrażenia nie goniac za zajacem i nie uciekajac z ogrodu - czyli ma sznsę uniknąć kary. Krowa też musi nauczyć się w jakiej sytuacji dostaje impuls pradem i jak moze tego uniknąć. Wiem ze oe jest tez uzywana w sporcie np do poprawienia szybkosci i tu juz jestem całkiem przeciw.
  24. Tak, nagradzaj go gdy siedzi na miejscu, ma rozumieć że jesteś zadowolona gdy tam jest, a nie gdy odejdzie. Co do syna to niech go odsyła jak pies juz będzie kojazył komendę, a ktoś dorosły powinien być blisko aby pomc w wyegzekwowaniu komendy. Jeszcze jedno - karmcie psa z ręki, jak naj więcej, aby miał z rekami wyłącznie pozytywne skojazenia. Niech syn też karmi psa z ręki, pod warunkiem oczywiście że pies nie warczy - wszystko zaczynajcie od granicy dobrze tolerowanej przez psa, tzn stopniujcie wymagania tak aby pies cały czas czuł się spokojnie. Polecam ksiażki pani Zofii Mrzewińskiej, jasno, prosto wyjaśniona jak postępować z psem aby obie strony wzajemnie się rozumiały.
  25. A co z pastuchem elektrycznym dla krów i koni? Tak samo impuls elektryczny w sytuacji gdy zwierze robi coś czego nie powinno. Są przeciwnicy pastuchów? Nie jestem za oe jeśli nie wykorzystano innych, pozytywnych mozliwości szkolenia. Ale nie szkoliłam agresywnego pitbulla ani doga ważącego więcej niż ja więc niewiele wiem o takich ostatecznościach.
×
×
  • Create New...