Od kilku dni opiekuję się dwunastoletnią amstafką, która ma niedowład wszystkich czterech kończyn. Jej właścicielka powiedziała mi, że sunia ma zmiany w kręgosłupie, liczne zwapnienia i zwyrodnienia. Weterynarze stwierdzili że prawdopodobnie proces chorobowy rozpoczął się jak psina była bardzo mała ale konkretne objawy wystąpiły dopiero pięć lat temu. Jak łatwo się domyślić, biorąc pod uwagę wiek psa i czas trwania choroby, suni coraz trudniej jest się poruszać. Chwieje się, buja, często przewraca. Podczas spaceru trzeba mocno i krótko trzymać jej szelki by ułatwić jej chodzenie ale nie zmienia to faktu że mała i tak się ciągle potyka o własne łapy a osoba która ją prowadzi musi mieć sporo siły by podtrzymywać ją przez cały czas. Wcześniej było lepiej dzięki czemu wystarczyły same szelki ale obecnie to już zbyt mało. Czy wiecie jak ułatwić chodzenie takiemu psu? Gdyby niedowład dotyczył tylko tylnych łap to rozwiązaniem byłby wózek, ale przy czterech... Przypomnę tylko, że znam tą psinkę bardzo krótko więc mogę nie być w stanie odpowiedzieć na konkretne pytania dotyczące jej stanu zdrowia. Chciałabym jej tylko trochę ułatwić życie. Ona jest pełna energii, widzę jak chce biegać, bawić się, niestety jej łapy są na to głuche i usilnie opierają się temu co ona im nakazuje...