Aktualnie jest u mnie. Ze względu na to, że zostaliśmy z psem nagle "na ulicy" zabrałam ją do siebie, czasem jest u Anashara. Wbrew temu co słyszeliśmy nie interesuje ją gryzienie butów, ani innych rzeczy w domu, nawet w nocy jak śpi sama. Ma mętlik w głowie, bo raz jest u mnie raz u Maćka, ale jakoś musimy dawać radę, przecież nie damy jej nagle do zimnego, zamkniętego boksu, nie mamy serca....:roll: