Jump to content
Dogomania

gumiśka

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

gumiśka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='Fritz']CO BY NIE MÓWIĆ O FORUM ,ZE ZANIKŁO ITP... TO KOCHAM MOJEGO NAJPIĘKNIEJSZEGO CZARNEGO DIABŁA NAJ NAJ NAJ:):):):p : [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8877/ddddd2wd5.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Ten szkot ma mądre oczy mądrego człowieka!!!! Zazdraszczam Ci takiego źwierza, ale mojego wariata też kocham nad życie, choć to nie szkot!
  2. [quote name='dorota07'][B]ale jak coś takego zobaczysz to szkoto terapia koniecznie[/B] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img226.imageshack.us/img226/3268/fokapiesig3.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Boooooshe!!!! Z przygód spacerowych, to kiedyś zaatakował nas (piesię i mnie) koci gang. Trójka kocich gangsterów wczepiła się w psinę, która zdurniała i nie wiedziała co się dzieje, więc się zlała. A ja że miałam siatkę pełną książek, puściłam ją w ruch po tych kocich bandytach. Z oporami pomogło. A ZAWSZE MÓWIĘ, ŻE NALEŻY CZYTAĆ KSIĄŻKI!!!
  3. Dziękuję Wam za dobre słowa, a Magicnesce za tę opinię o westach - jest dokładnie tak jak piszesz. Bałam się, że mi piesia w depresję jakąś wpada. Ale dostaje ostrego szwungu na widok kota - oj, siwy dym! Jak jest na smyczy, to nawet człeka na wsteczym ciągnie do przodu. Lepiej mi, że napisałam wam o tym, bo moi znajomi to nie tego... - "wiesz, na panelach zostały mi ślady po pazurach tego twojego psa, ale się dało zatrzeć" -taki komentarz kiedyś usłyszałam. Wyobraźcie sobie, co pomyślałam???:mad: :2gunfire:
  4. Powiecie, że zwariowałam, ale chcę się z Wami podzielić pewną historią z naszą psiurką - lat bez mała 2,rasy west. Otóż, czytamy wasze forum od pewnego czasu, no i jak łatwo się domyśleć, odbiła nam totalna szajba na punkcie szkotów. Każde zdjęcie to były okrzyki w stylu "o matko, jaki cuuuudny, o Boże CHCEMY CHCEMY TAKIEGO!!!!". Nasza psina przy tych wrzaksach i piskach biegła do komputra i oglądała też, ale z każdym dniem była coraz to smutniejsza. Mnie bardzo to martwiło, bo piesek, który do tej pory był jak wariatek, teraz był cichy, coraz markotniejszy i im bardziej myśmy chcieli już do Niny się zgłosić, to pies był coraz smutniejszy. tknęło mnie w końcu i zaczęliśmy się trochę hamować w tych emocjach. Piesi tłumaczyliśmy jak dziecku (cholera, odbiło mi totalnie, jakby to kto znajomy przeczytał to by mnie do czubków wysłał), że kochamy ją bardzo i wogóle i że jednak nie będzie drugiego pieska (zresztą w obecnej sytuacji to niemożliwe). Trwało to trochę ale jak ucichliśmy z tymi naszymi szkocimi emocjami i wytrwale prowadziliśmy terapię psina odzyskała troszkę wigoru. Póki co, jest trochę lepiej, ale nie daje mi to spokoju- czy psiaczek moze do tego stopnia odbierać nasze emocje? Czy naprwdę jest możliwe, żeby tak sie bała o nasze wobec niej uczucia? Dodam, że jesteśmi na jej punkcie walnięci do bólu. Ale co wam powiem, to wam powiem, szkoty są PRZEOBŁĘDNE, tyle tylko, że muszę już bezgłośnie piszczeć do nich. I widzę też, że ich właściciele to też niezłe szkoty. CAŁUSKI dla Was wszystkich, nie zamykajcie mnie w wariatkowie!
  5. Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy???? Gdzie te chłopy, jeeeeee?????;)
  6. ja słucham i jeszcze Santany i Stinga i akurat Peter Gabriel i Kate Bush - "don't give up' uhmmm, mniód malina...:p
  7. :crazyeye: :wink: Ależ Wy jesteście zakręceni!! Życzę Wam w nowym roku samych sukcesów i wielkiej nieustającej miłości- odwzajemnionej - waszych zarazków!
  8. Gratuluje zarazków, nich zdrowo rosną :Cool!:
×
×
  • Create New...