Witam
Jako posiadacz skye'a też wtrącę swoje trzy grosze do dyskusji. Przede wszystkim strasznie żałuję, że nic nie wyszło ze szczeniaków bo sam wiązałem niemałe nadzieje z tym miotem, ale co się odwlecze to nie uciecze! Co do ograniczenia pola widzenia przez grzywkę to mam inne doświadczenie, bo moja Kalina już nie raz przydzwoniła w znak drogowy, albo nogę od stołu, ale trzeba przyznać, że grzywkę ma wyjątkowo gęstą. No i jeszcze "reumatyzm" czyli nieszczęsne kulawizna u skye'ów można powiedzieć, że ten temat to mój konik (niestety), bo sam to przerobiłem z Kaliną. Objawy identyczne jak u Buni, ale mimo że na operację się nie zdecydowałem. Sprawa się ma tak, że u wielu psów tej rasy dochodzi w młodości do nierównomiernego wzrostu kości przedramienia. Objawy podobne jak w dysplazji stawu łokciowego. Źródła do których dotarłem w internecie twierdzą, że jest to uwarunkowane genetycznie, ale nie natrafiłem na żaden ślad wskazujący, że gdziekolwiek na świecie próbuje się wyeliminować z hodowli osobniki z tym schorzeniem,a według moich obserwacji problem jest dość częsty.
Pozdrawiam
Bartek