Już wszystko wyjasnione. Faktycznie zaskoczyło mnie to ze u nas tyle bid a Ania bierze sunie z dogo. No cóz,serce nie wybiera,ja tez miałam kiedys ochote na Jetke z Mielca. Wizyta przedadopcyjna jak najbardziej nie potrzebna,Ania jest wolontariuszka w schronie wiec krzywda suni sie nie stanie. Ale podjade obejrzec jej psa i zapytam sie go czy zaakceptuje nową kolezankę Fione :-)