Witajcie. Przeszukałam całe dogo i znalazłam ten wątek. Dobrze że taki powstał, że możemy się nawzajem wspierać. Moja 12 letnia suczka Essi od zeszłego tygodnia zaczeła się źle czuć. Myslałysmy z wetką że to znowu wątroba jej doskwiera bo jakis rok temu przeszła ostre zapalenie wątroby (żółtaczke). Ale tym razem po zrobieniu badań okazało się że wysiadły jej nerki. Dla mnie to nowy zupełnie temat, nigdy nie miałam psa z tego typu dolegliwością. Wszystko stało się tak nagle. Na razie od poniedziałku jest na kroplówkach. Po weekendzie powtórzymy wyniki. Czy oprócz kroplówek i furosemidu mozna cos jeszcze podawac? Czy jesli poziom kreatyniny i mocznika sie nie obniży to juz jest koniec czy mozna jeszcze jakoś walczyc? Jestem załamana :-(