witam
Od kilkunastu miesięcy mamy w domu shih tzu , jest super jest bardzo przyjacielska i można powiedzieć że zalizała by wszystkich na śmierć .
jest to pewnego rodzaju adopcja pieska od naszych znajomych , ma 6 lat i w domu jest jakby pieska nie było no chyba że listonosz puka do drzwi
problem pojawia się po wyjściu z domu , jak idziemy na spacer I zobaczy psa obojętnie jaki jest duży to mam wrażenie że by go zagryzła, będzie szczekć aż inny pies nie odejdzie daleko , jest to na tyle ciężkie ze nie mamy ochoty z nią wychodzić.
był u nas trener , mieliśmy rozmowę i on zabrał że sobą swojego psa zeby zobaczyć jak ona się zachowuję , była ta sama sytuacja bo szczekała i się wyrywała ale co pomagało to wodą była lana po klatce i w tym momencie się uspokajała na chwilę , i już nie szczekała na tego psa ale jak inne psy przychodziły obok nas to się żucała na inne a na psa trenera już nie i nawet koło niego szła , wydawało na mnie ze będzie tylko lepiej ale wygląda to tak że przez długi czas wracała że spacerów mokra bo tak szczekała na psy a my musieliśmy ja łac wodą żeby się uspokoiła. W tej chwili już rozkładamy ręce bo wygląda na to że nie pamięta nic z poprzedniego dnia i nie uczy się co się stanie jak znow będzie szczekać . Wyglada na to że jak zobaczy inne zwierzęta to jej się mózg wyłączą i wszystko co chce robić to szczeka i chce normalnie pogryźć go , nawet jak ja wezmę na ręce próbuje odwrócić uwagę to robi wszystko zeby gonić za psem i szczeka dopuki nie zniknie z pola widzenia .
nagradzanie jej podczas agresji czy nawet na początku sytuacji kiedy ona tylko zobaczy inne zwierzęta nie daje nic bo nie chce nic w tym momencie , nic ja nie interesuje choćby było najsmaczniejsze .
trener chce jej przepisać tabletki na uspokojenie a ja jej nie chce truć tylko nauczyć normalnego zachowania i nawet już mysle o obroży elektrycznej zeby w tych danych chwilach wiedziała że robi źle , nie wiem czy to dobry pomysł ale ja już żadnego innego wyjścia nie widzę
każda rada z waszej strony będzie pomocna
dziękuję i pozdrawiam