Witam,mam 5 mies ON.Problem polega na tym,ze moj pies uwielbia wszystkich i obcych i znajomych,niby nic,ale nie moge spokojnie wyjsc z psem,gdy ktos stoi na klatce,gdyz on piszczy,wyrywa sie ,na spacerach jest tak samo.Gdy moj maz spuscil go ze smyczy,pies wylecial na ulice,bo kogos zobaczyl po drugiej stronie,wiec teraz nieczesto jest spuszczany,tylko w miejscach,gdzie nikogo nie ma,gotow jest zostawic mnie i leciec do kogos innego.Nie wiem co mam robic,to jest uciazliwe,a nasze spacery polegaja na odciaganiu go od innych,no i nie wszyscy ludzie chca miec slady lap na ubraniach.W domu jest tak samo gdy ktos przyjdzie,pies gosciom nie daje spokoju;moze powinnam zamykac go w innym pomieszczeniu.Poradzcie cos prosze